walki na bałkanach i we włoszech
Wojna na Bałkanach 1940 r. Klęska aliantów we Francji w 1940r. osłabiła pozycję Wielkiej Brytanii na Bałkanach. Konsekwencją wzrostu wpływów niemieckich i włoskich na Bałkanach było przystąpienie w listopadzie do „paktu trzech” Węgier i Rumunii.
Armii udało się dojść do Siniawina, a 18. Armia dość nieskładnie próbowała aktywnych działań defensywnych. W związku z jej kiepską postawą do walki ściągano jednostki 11. Armii. Między 10-13 września trwały zacięte walki na linii rzeki Newa, którą udało się Sowietom sforsować, jednakże sukces ten był chwilowy.
Ludzie w krajach okupowanych (na Bałkanach) żyli w warunkach podobnych, jak ludzie w Polsce i na innych terenach zajętych przez hitlerowców. Bywali posądzani o działalność spiskową, rozstrzeliwani, wywożeni do obozów koncentracyjnych i obozów zagłady. (Los ten spotykał przede wszystkim ludność żydowską).
Zaniepokojony brakiem postępów włoskiego przywódcy Benito Mussoliniego w Afryce i na Bałkanach, Adolf Hitler w lutym 1941 r. zezwolił wojskom niemieckim na wkroczenie do regionu w celu udzielenia pomocy ich sojusznikowi. Bitwa pod przylądkiem Matapan (27–29 marca 1941 r.) pozycja Brytyjczyków w regionie słabła.
Konieczność ochrony prawnej mniejszości arumuńskich, zamieszkujących pań- stwa bałkańskie, podnosił emigracyjny działacz społeczno-polityczny Constantin Papanace (1904–1985), osiedlony we Włoszech, który przed II wojną światową był związany z ruchem legionowym.
Site De Rencontre Serieuse Gratuit Pour Les Femmes. Witaj w kolejnym artykule z serii o niemieckiej broni pancernej o Panzer 38 (t). Poprzednim razem opisywałem konstrukcję czechosłowackiego czołgu lekkiego, dziś zajmę się jego działaniami na polu walki. A walczył on przecież w czasie kampanii wrześniowej, we Francji w 1940 roku, na Bałkanach w roku następnym, a także w czasie operacji Barbarossa. I spisywał się całkiem dobrze. Zapraszam do lektury…Czołgi Panzer 38 (t) znalazły się na uzbrojeniu 3 Dywizji Lekkiej. W czasie kampanii wrześniowej walczyło ich 54 egzemplarze. zdj. 38 (t) – organizacja jednostekCzołgi Pzkpfw 38 (t) znalazły się na uzbrojeniu 3 Dywizji Lekkiej, do której włączono wszystkie wyprodukowane maszyny. Jej jedyną jednostką pancerną był 67 batalion, który składał się z dowództwa, plutonu łączności i trzech kompanii czołgów. W plutonie łączności był 1 Panzer 38 (t) i 2 kolejne w sekcjach siłą batalionu były trzy kompanie czołgów, w których było po 3 plutony czołgów średnich po 5 czołgów Panzerkampfwagen 38 (t) + 1 pluton czołgów lekkich. W dowództwie każdej kompanii dodatkowo były jeszcze 2 maszyny.. Razem było więc według etatów w batalionie 54 czołgi z Dywizja Lekka została utworzona 10 listopada 1938 roku, a pełną mobilizację przeprowadzono na 3 dni przed rozpoczęciem działań wojennych w Polsce. Dowodził nią generał major Adolf Kuntzen i była włączona do XV Korpusu Lekkiego 10 Armii w Grupie Armii „Południe”. Czołgi Panzer 38 (t) po mobilizacji przewieziono transportem drogowym na Dolny Śląsk, skąd miały wyruszyć do teraz do walk w kampanii wrześniowej…Panzer 38 (t) przeciwko Polakom – wrzesień 1939 roku3 Dywizja Lekka atakowała na prawej flance 10 Armii, na styku z oddziałami 14 Armii. Po rozbiciu polskich pozycji obronnych pod Częstochową czołgi Panzer 38 t atakowały w kierunku na Żarki i potem w kierunku Koniecpola. 6 września, właśnie pod Koniecpolem Niemcy stracili 2 maszyny, które zniszczone zostały przez polskie działa przeciwpancerne z Krakowskiej Brygady Kawalerii Armii „Kraków”.Po sforsowaniu Pilicy, czołgi Panzer 38 (t) zaatakowały miasteczka Włoszczowa, by w następnych dniach zdobywać Ostrowiec i Opatów. 8 września rano 3 Dywizja Lekka skierowała się na Zwoleń, aby odciąć w ten sposób odwrót polskiej Armii „Prusy”, wycofującej się za Wisłę. Wydzielony oddział miał wtedy zająć miasto Iłża, jednak całodobowe walki o to miasto przyniosło duże straty i zakończyło się połowie września czołgi Panzer 38 (t) wzięły udział w bitwie nad Bzurą, Uderzyły one z szosy Warszawa-Błonie na północ, w kierunku Kiernozi, aby zamknąć drogę ucieczki oddziałom z Armii „Poznań” i „Pomorze”. 21 września 3 Dywizja Lekka dotarła do Palmiru i wzięła udział w oblężeniu ciągu całej kampanii wrześniowej Niemcy stracili 7 czołgów Panzer 38 (t). Po zakończeniu działań w Polsce wszystkie dywizje lekkie zreorganizowano i przekształcono w dywizje pancerne. 3 Dywizja Lekka stała się 8 Dywizją teraz zobaczmy, jak radziły sobie czechosłowackie maszyny na Zachodzie 🙂Panzer 38 (t) w kampanii francuskiej – maj-czerwiec 1940 rokuW 1940 roku czołgi Panzer 38 (t) były na wyposażeniu dwóch dywizji pancernych – 7. i 8. Według etatów w ich pułkach pancernych (składających się z trzech batalionów pancernych) miało być:dowództwo pułku – pluton łączności sekcja dowodzenia 1 Panzer 38 (t) + 2 czołgi dowodzenia PzBfWg 38 (t) + pluton czołgów lekkich z 5 czołgami Panzer 38 (t)batalion pancerny miał dwie kompanie lekkie, każda po 15 czeskich czołgów + w dowództwie batalionu był pluton łączności z 1 Panzer 38 (t) i 2 czołgami dowodzenia + 3 zapasowe czołgi Panzer 38 (t)Tak więc każdy batalion miał 34 czołgi Panzerkampfwagen 38 (t) i dwa czołgi dowodzenia Panzerbefehlswagen 38 (t), co dawało razem w dywizji 118 czeskich czołgów bojowych i 4 czołgi Dywizja Pancerna, którą dowodził słynny generał Erwin Rommel, zapisała się złotymi głoskami w annałach kampanii francuskiej. Na jej uzbrojeniu, w chwili rozpoczęcia działań wojennych we Francji 10 maja 1940 roku, było 106 czołgów Panzer 38 (t). Dywizja, po sforsowaniu Mozy w pobliżu Dinant, by potem przełamać francuską obronę Linii Maginota i przedrzeć się do kanału La Manche, jako pierwsza niemiecka swojej niesamowitej szybkości i brawurowej walce, 7 Dywizja Pancerna otrzymała od Francuzów przydomek „Dywizji Duchów”, gdyż pojawiała się znienacka i nikt nie mógł przewidzieć, gdzie zaatakuję następnym razem. Podczas walk we Francji jednostka ta straciła 18 czołgów Panzer 38 (t).W walkach z radziecką bronią pancerną okazało się, że czeskie maszyny mogą być równorzędnym przeciwnikiem tylko dla czołgów lekkich T-26 i BT. W starciu z nowoczesnymi T-34 i KW nie miały praktycznie żadnych szans, gdyż ich pociski po prostu odbijały się od pancerzy. kolei 8 Dywizja Pancerna, którą dowodził generał Erich Brandenburg, posiadała 116 czołgów Panzer 38 (t) i 7 czołgów dowodzenia PzBfWg 38 (t). Walczyła w ramach XXXXI Korpusu Pancernego gen. Reinhardta, by w czerwcu przejść pod dowództwo gen. Guderiana. Czołgi z tej dywizji walczyły pod Rethel nad rzeką Aisne, Suispess i Bar-le-Duc, by zakończyć kampanię francuską pod Epinal i Charmes nad granicą walk we Francji okazało się, że czeskie czołgi są dużo lepsze od niemieckich odpowiedników. Potrafiły nawiązać skuteczną walkę z francuskimi czołgami lekkimi Renault R-35 i Hotchkiss H-39. Jednak już z cięższymi czołgami typu Somua S-35 czy Char B1 bis nie miały teraz przejdźmy do walk na Bałkanach w następnym roku…Panzer 38 (t) w Jugosławii i Grecji – kwiecień-maj 1941 rokuW walkach na Bałkanach uczestniczyła wspomniana już wcześniej 8 Dywizja Pancerna, która miała wtedy 118 czołgów Panzer 38 (t) i 7 czołgów dowodzenia PzBfWg 38 (t). Działała ona w ramach XXXXVI Korpusu Zmotoryzowanego, który rozpoczynał tą kampanię z Węgier, z rejonu między Kaposvar i Nagykanizsy. Według planu niemieckiego OKH, 8 Dywizja Pancerna miała działać przeciwko wojskom jugosławiańskiej 4 Armii, która broniła się w Chorwacji i na Bałkanach rozpoczęła się 6 kwietnia 1941 roku. Trzy dni potem 8 Dywizja Pancerna i 16 Dywizja Zmotoryzowana dostały rozkaz rozpoczęcia natarcia w kierunku Osijeka i Belgradu. 10 kwietnia czołgi Panzer 38 (t) zaatakowały z przyczółka pod Barcs, gdzie po kilku godzinach walk rozbiły wojska dywizji „Slavonskiej” i zajęły Daruvar i Slavonskij Pożega. Teraz droga do Belgradu stała otworem dla niemieckich zadaniem dla czołgów Pz 38 (t) z 8 Dywizji Pancernej było rozbicie jugosłowiańskiej obrony nad rzeką Sawa, zajęcie Valjewa i połączenie się z 1 Grupą Pancerną, atakującą z Bułgarii. 13 kwietnia czołgi Panzer 38 (t) wkroczyły do teraz najważniejsza i najtrudniejsza kampania w historii działań czechosłowackich czołgów 🙂Panzer 38 (t) w czasie operacji Barbarossa – czerwiec-grudzień 1941 rokuPodczas niemieckiej inwazji na Związek Radziecki aż pięć dywizji pancernych miało na swoim wyposażeniu czołgi Panzer 38 (t). Były to 7 i 8 Dywizja Pancerna, w których te maszyny działały już w czasie kampanii francuskiej w poprzednim roku i kilka miesięcy wcześniej na Bałkanach. Były też trzy sformowane na przełomie 1940-41 jednostki:7 Dywizja Pancerna – 118 czołgów Panzer 38 (t) i 10 czołgów dowodzenia PzBfWg 38 (t)8 Dywizja Pancerna – 107 czołgów Panzer 38 (t) i 7 czołgów dowodzenia PzBfWg 38 (t)12 Dywizja Pancerna – 107 czołgów Panzer 38 (t) i 10 czołgów dowodzenia PzBfWg 38 (t)19 Dywizja Pancerna – 118 czołgów Panzer 38 (t) i 7 czołgów dowodzenia PzBfWg 38 (t)20 Dywizja Pancerna – 113 czołgów Panzer 38 (t) i 10 czołgów dowodzenia PzBfWg 38 (t)8 Dywizja Pancerna działała w ramach 4 Grupie Pancernej gen. Hoepnera Grupy Armii „Północ” i atakowała w kierunku na Leningrad. Pozostałe dywizje pancerne walczyły w ramach 3 Grupy Pancernej gen. Hotha z Grupy Armii „Środek” i nacierały na Moskwę przez Mińsk, Witebsk, Smoleńsk i Wiaźmę. Na początku 1942 roku część czołgów Panzer 38 (t) poszło na uzbrojenie nowo sformowanej 22 Dywizji Pancernej. Walczyły na Krymie i nad Donem, by później, w listopadzie 1942 roku, zostały zniszczone pod walkach z radziecką bronią pancerną okazało się, że czeskie maszyny mogą być równorzędnym przeciwnikiem tylko dla czołgów lekkich T-26 i BT. W starciu z nowoczesnymi T-34 i KW nie miały praktycznie żadnych szans, gdyż ich pociski po prostu odbijały się od Panzer 38 (t) zostały wycofane z jednostek liniowych na początku 1942 roku. W następnych latach zostały przekazane do policji i do celów szkoleniowych. Część czołgów została użyta jako czołgi rozpoznawcze w pociągach pancernych. Pewna ilość czechosłowackich maszyn została sprzedana sojusznikom III jak radziły sobie czołgi z Czechosłowacji w wojskach niemieckich sojuszników?Panzer 38 (t) w innych armiachCzołgi LT vz 38 i LT vz 40 były używane przez Słowaków w ramach tzw. Rychle Dywizje, która była dywizją szybką armii ks. Tiso. Walczyły na Ukrainie w lipcu i sierpniu pierwszego roku wojny ze Związkiem Radzieckim. W czasie bitwy pod Lipowcem 22 lipca Słowacy stracili jeden 1942 roku słowackie czołgi walczyły o Rostów nad Donem. Podczas odwrotu z Kaukazu w 1943 roku zostało utraconych 5 maszyn. Ostatnim przypadkiem wykorzystania bojowego czołgów LT vz 38 w armii naszych południowych sąsiadów było Słowackie Powstanie Narodowe w 1944 roku. Broń pancerną użyto wtedy w walkach o Bańską Bystrzycę i Zvoleń. 3 czołgi LT vz 40 i 1 LT wz. 35 z plutonu porucznika Boudnara biło się w górach do końca II wojny czołg lekki Panzer 38(t) był z pewnością jedną z bardziej udanych maszyn początkowego okresu wojny. Choć był produkowany tylko do 1942 roku, jego podwozie okazało się na tyle uniwersalne, że na jego bazie do końca wojny budowano pojazdy pochodne. zdj. wikipedia. Bundesarchiv Bild 101i-265-0037-10Bieling CC-BY-SA używali swoich czołgów, oznaczonych jako 38M, aż do walk nad Donem w 1943 roku, potem przezbroili się na czołgi Turan. Bułgarzy wykorzystywali swoje egzemplarze do walk z partyzantami w teraz na krótkie podsumowanie…Panzer 38 (t) na polu walki – podsumowanieCzołgi Panzer 38(t) służyły w czasie kampanii wrześniowej w Polsce (3 Dywizja Lekka), w czasie ataku na Francję (7 i 8 DPanc) w 1940 roku i w początkowej fazie ataku na ZSRR (pięć dywizji pancernych). Od 1942 roku wycofywane z linii frontu, ponieważ nie były równorzędnym przeciwnikiem dla radzieckich Panzer 38(t) były równorzędnymi przeciwnikami dla sowieckich czołgów szybkich BT-7 i lekkich T-26, ale już w starciach ze średnimi T-34/76 i ciężkimi KW nie miały większych szans. W maju 1942 roku, Hitler uznał, że uzbrojenie i pancerz czołgów PzKpfw 38(t) jest zbyt słabe i ich dalsza produkcja jest bezcelowa. równoczesnie zaczęto wycofywać je z jednostek bojowych. Postanowiono kontynuować jedynie produkcję podwozi wykorzystywanych w wymienionych powyżej pojazdach czołg lekki Panzer 38(t) był z pewnością jedną z bardziej udanych maszyn początkowego okresu wojny. Choć był produkowany tylko do 1942 roku, jego podwozie okazało się na tyle uniwersalne, że na jego bazie do końca wojny budowano pojazdy maju 1940 roku czeskie czołgi Panzer 35(t) i 38(t) stanowiły 25%} niemieckich sił pancernych. Gdyby nie one kampania francuska przebiegała by zapewne zupełnie inaczej … . Przejęte czeskie czołgi okazały się bardzo wartościowym uzupełnieniem niemieckich sił pancernych. Panzer 38(t) były znacznie lepsze od Panzer I i Panzer II oraz porównywalne do wczesnych wersji czołgów Panzer Serdecznie i do zobaczenia następnym razemDamian Jarzynaautor blogaKliknij teraz w przycisk „Pobierz za darmo” aby odebrać fragment mojego ebookaPS. Jeżeli spodobał ci się ten artykuł, to proszękliknij w przycisk „Lubię to” iudostępnij go znajomym na Facebooku lubudostępnij go na forum z tematyki militarnej, np. go poniżejZnacznie poprawi to pozycje mojego bloga w wyszukiwarce Google i da mi motywacje do dalszej pracy i prowadzenia tego bloga.
Marihuana wkrótce legalna we Włoszech? | Angela Merkel w Paryżu | Wyjątkowo szczera rzeczniczka KRRiT. Rada czeka na polityczną decyzję ws. Lex TVN? | Dobra mina do złej gry polskiego rządu ws. unijnych funduszy? | Francja wściekła na USA | We francuskiej służbie zdrowia niezaszczepieni mają zawieszane umowy o pracę | Pod koniec roku Chorwaci będą mogli polecieć do USA bez wizy | Austria zaostrza restrykcje. Szykuje się na zimę | Czarnogóra zakładnikiem désintéressement UE?| Między innymi o tym piszemy w piątkowym briefingu z Europy | RZYM Puoi fare la differenza? Inicjatywa zorganizowania referendum, które ma na celu dekryminalizację uprawy i konsumpcji marihuany we Włoszech zostało podpisane przez ponad 420 tys. osób w ciągu czterech dni. Inicjatywa ma na celu zmianę prawa z 1990 r., które przewiduje, że sprzedaż marihuany jest karana od dwóch do sześciu miesięcy pozbawienia wolności, a posiadanie tej substancji na własny użytek karane jest zawieszeniem prawa jazdy. Przy obecnym tempie, liczba podpisów osiągnie 500 tys. przed wymaganym terminem (30 września).“Ten sukces można wyjaśnić dwoma czynnikami”, powiedział w rozmowie z EURACTIV Giuseppe Civati, założyciel Possibile, postępowej partii, która promuje referendum wspólnie z wieloma stowarzyszeniami i ruchami. “Z technicznego punktu widzenia, przygotowanie i podpisanie wniosku o przeprowadzenie referendum stało się o wiele łatwiejsze dzięki wprowadzeniu podpisów cyfrowych, co znacznie obniżyło koszty organizacyjne. Z politycznego punktu widzenia, sprawa jest bardzo dojrzała: we Włoszech jest około miliona konsumentów marihuany, ludzie, którzy jej używają nie są takimi marginalnymi członkami społeczeństwa, za jakich uważa ich prawica, a wiele stanów w USA zalegalizowało ją również poprzez referenda”. Według Civatiego, włoska polityka znajduje się w notorycznym bezruchu, jeśli chodzi o tematy, które kwestionują normy zastane od lat dotyczące moralności czy liberalizacji prawa narkotykowego. “Polityka krajowa od dawna jest całkowicie statyczna w tematach, które są uważane za tabu w logice czysto wyborczej, a obecny rząd składający się ze wszystkich od lewicy po prawicę nie pomaga”, powiedział. “Dlatego obywatele są pozostawieni sami sobie”, dodał. Włochy na nowo odkrywają referendum jako sposób na obejście faktu, że parlamentowi bardzo rzadko udaje się uchwalać ustawy w takich sprawach. W sierpniu wyczekiwane referendum w sprawie zalegalizowania eutanazji osiągnęło próg 500 tys. podpisów, a obecnie wynosi już ponad 700 tys. Proces ten został znacznie uproszczony dzięki niedawnemu wprowadzeniu podpisów cyfrowych, rodzaju kwalifikowanego podpisu elektronicznego, który gwarantuje jego autentyczność i niepowtarzalność. Na przykład referendum w sprawie legalizacji marihuany może być na razie podpisane tylko cyfrowo. (Viola Stefanello| | tłum. Monika Mojak) BERLIN Francusko-niemiecka harmonia. Angela Merkel odwiedziła Paryż w czwartek (16 września). Na spotkaniu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem zapowiedziała ścisłą współpracę w najważniejszych kwestiach do czasu utworzenia po wyborach do Bundestagu nowego rządu federalnego. Francja wraz z początkiem 2022 r. przejmie rotacyjne przewodnictwo w Radzie UE. Szczegóły poniżej. (Nikolaus J. Kurmayer | | tłum. Mateusz Kucharczyk) PARYŻ Nie ma szczepień nie ma pracy. W pierwszym dniu obowiązywania przepisów dotyczących obowiązku zaszczepienia medyków we Francji zawieszonych zostało około 3 tys. pracowników, poinformował w czwartek (16 września) minister zdrowia Olivier Veran. To pracownicy szpitali i domów opieki. Szczegóły poniżej. (Clara Bauer-Babef | tłum. Mateusz Kucharczyk) Francja wściekła na USA. Po tym jak prezydent Joe Biden poinformował, że ramach zawartego właśnie indopacyficznego sojuszu USA i Wielka Brytania pomogą Australii zbudować jej własne okręty podwodne, Francja zareagowała wściekłością. Oznacza to bowiem koniec wartego 40 mld dolarów „kontraktu stulecia” zawartego przez Paryż z Australijczykami. Szczegóły poniżej. (Anna Wolska | WARSZAWA Wyjątkowo szczera rzeczniczka. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ignoruje prawo i czeka na polityczną decyzję ws. koncesji dla TVN – taki wniosek można wysnuć z wypowiedzi rzeczniczki KRRiT po wczorajszym, kolejnym już posiedzeniu Rady w tej sprawie. Następne spotkanie wyznaczono na najbliższy wtorek, a koncesja stacji wygasa w przyszłą niedzielę. Szczegóły poniżej. (Barbara Bodalska | Lex TVN: KRRiT czeka na polityczną decyzję? Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ignoruje prawo i czeka na polityczną decyzję ws. koncesji dla TVN – taki wniosek można wysnuć z wypowiedzi rzeczniczki KRRiT po wczorajszym, kolejnym już posiedzeniu Rady w tej sprawie. Dobra mina do złej gry? Według sekretarza stanu w ministerstwie funduszy i polityki regionalnej Waldemara Budy nie ma zagrożenia utratą unijnych środków dla województw, które podjęły tzw. uchwały anty-LGBT. “Program REACT-EU ma charakter koperty narodowej, więc żadne euro nie będzie stracone”, zapewniał wczoraj w Sejmie. Szczegóły poniżej. (Barbara Bodalska | Poseł Konfederacji wykluczony z obrad Sejmu. Podczas dyskusji o trwającym od tygodnia strajku pracowników medycznych poseł Konfederacji Grzegorz Braun powiedział do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego „będziesz pan wisiał”. Słowa mogą być uznane za groźbę, z powodu czego sprawa trafiła do prokuratury. Braun zarzucił Niedzielskiemu doprowadzenie do sytuacji, w której personel medyczny protestuje na ulicach. Od soboty (11 września) przed siedzibą KPRM powstało tzw. białe miasteczko. Postulaty związkowców to podwyżki, realny wzrost wyceny świadczeń, ryczałtów i tzw. dobokaretki, a także zatrudnienie dodatkowych pracowników obsługi administracyjnej i personelu pomocniczego. Według badań Eurostatu średnia wydatków rządowych na opiekę zdrowotną w UE wynosi 10 proc., a w samej Polsce 7 proc. Według ekspertów taka sytuacja może doprowadzić do emigracji kadry medycznej. Badania pokazują, że blisko 9 proc. lekarzy jest gotowych opuścić kraj. Spełnienie postulatów kosztowałoby blisko 100 mld złotych. (Piotr Maciej Kaczyński | tłum. Kamila Wilczyńska) HELSINKI Nowy raport na temat obrony. Nacisk na cyberprzestrzeń i Arktykę. W nowym rządowym raporcie na temat obrony środowisko, w jakim znajduje się Finlandia, oceniono jako „napięte” i „nieprzewidywalne”. Przestrzeń cybernetyczna i informacyjna stają się kolejnym, obok lądu, morza i powietrza, obszarem walki. Aktywność supermocarstw w Arktyce postrzegana jest jako rosnące wyzwanie dla Finlandii i całej Europy Północnej. W dokumencie oddzielnie wspomniano również o rosnącym znaczenia Chin i środkach wywierania przez Pekin wpływu na państwa europejskie. Poza tym raport, w którym określono plany w zakresie obronności aż do końca dekady, nie w swojej treści i założeniach różni się znacząco poprzedniego tego typu dokumentu, opublikowanego w 2017 r. Finlandia zamierza kontynuować i umacniać współpracę ze Szwecją i Norwegią. Stany Zjednoczone zostały uznane za jako ważnego i bliskiego partnera. Finowie, jak dotychczas, nie wykluczają też ubiegania się w przyszłości o akcesję do NATO. W raporcie stwierdzono także, że konfrontacyjne zachowanie Rosji w ostatnich latach i miesiącach wskazują na obniżenie przez Moskwę „progu” gotowości do użycia siły militarnej. Zdaniem autorów póki co nie widać bezpośredniego zagrożenia dla Finlandii. Podstawą obrony kraju ma być dobrze wyszkolona rezerwa, a liczebność wojsk w wypadku wojny pozostanie na poziomie 280 tys. Helsinki dążą jednak do zwiększenia do końca dekady personelu wojskowego o 500 osób do końca dekady. Taki krok ma na celu podniesienie zdolności do reagowania na zagrożenia związane z nowoczesnymi technologiami. Finlandia jest orędownikiem zjednoczenia europejskich wysiłków praguw obszarze obronności. Dlatego deklaracje dotyczące konieczności wzmocnienia współpracy obronnej w ramach UE, jakie padły tegorocznym Orędziu o stanie Unii, zostały przez fińskie władze przyjęte dość entuzjastycznie. „Świat jest na tyle brutalny, że szanuje tylko silnych. Kiedy pokazujemy, że potrafimy być silni, nasz głos zaczyna liczyć się nawet w sprawach, w których użycie siły w ogóle nie jest przedmiotem dyskusji”, stwierdził w rozmowie z Fińską Agencją Prasową prezydent Finlandii Sauli Niinistö, który w środę wziął udział w spotkaniu Grupy Arraiolos w Rzymie. (Pekka Vänttinen | | tłum. Aleksandra Krzysztoszek) WIEDEŃ Austria zaostrza restrykcje. Kraj narciarskiej turystyki szykuje się na zimę. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami kanclerza Sebastiana Kurza austriacki rząd zaostrza przeciwepidemiczne ograniczenia. Nowe przepisy weszły w życie w środę. Od teraz antygenowe testy na koronawirusa zachowują ważność tylko przez dobę, a nie, jak było wcześniej, przez dwie doby. Zasada ta nie odnosi się jednak do uczniów w szkołach ani do przyjezdnych z zagranicy. Szczegóły poniżej. (Aleksandra Krzysztoszek) PRAGA Czeska kolej, czyli dużo linii, ale niska jakość. Czechy są europejskim rekordzistą pod względem gęstości sieci kolejowej. Z 9 277 km linii kolejowych w kraju nie mają sobie równych w Unii Europejskiej. „Jeśli jednak spojrzymy na jakość i wydajność tych linii, zdecydowana większość z nich jest jednotorowa i niezelektryfikowana. Ponadto, w przeciwieństwie do krajów Europy Zachodniej, najważniejsze linie, z wyjątkami, są co najwyżej dwutorowe. Musimy więc zrobić więcej, aby osiągnąć poziom krajów zachodnich UE”, stwierdził w komentarzu dla Emanuel Šíp, przewodniczący Sekcji Transportu Czeskiej Izby Gospodarczej. Rok 2021 jest Europejskim Rokiem Kolei. Inicjatywa ma na celu promowanie kolei jako zrównoważonego i przyjaznego dla klimatu środka transportu. Transport kolejowy odpowiada za jedynie 0,4 proc. emisji gazów cieplarnianych pochodzących w UE łącznie ze wszystkich rodzajów transportu, podczas gdy całkowity udział transportu w strukturze emisji UE wynosi 25 proc. Co więcej, pociągi są jedynym środkiem transportu, w przypadku którego w latach 1990-2017 doszło do obniżenia emisji gazów cieplarnianych i zużycia energii. „Pod względem kolei Czechom nadal sporo brakuje do państw rozwiniętych”, ocenił Petr Šlegr z Centrum Efektywnego Transportu. Czechy nie posiadają póki co kolei dużej prędkości. Kolejnym problemem jest niski poziom bezpieczeństwa, o czym świadczą relatywnie częste katastrofy kolejowe. Według Šípa czeska kolej musi niezwłocznie właściwie wdrożyć tzw. europejski system sterowania pociągiem (ETCS), którego celem jest zapewnienie bezpieczeństwa w transporcie kolejowym. (Aneta Zachová | | tłum. Aleksandra Krzysztoszek) BUDAPESZT Fidesz poprosił, sędziowie zobowiązali się: Sądy umieszczają „Odezwę Narodową”. Po sierpniowym dekrecie rządu, który nakazał instytucjom publicznym wywieszenie preambuły do uchwalonej przez Fidesz dziesięć lat temu konstytucji, tzw. „Odezwy Narodowej”, portal Telex wszedł w posiadanie kilku pism prezesów sądów nakazujących wywieszenie dokumentu. O ile w przypadku innych organów administracji państwowej rząd wydał polecenia, o tyle w przypadku węgierskich sądów, „respektujących konstytucyjną zasadę podziału władz”, władze poprosiły jedynie o wywieszenie w widocznym miejscu dokumentu przyjętego przez Fidesz-KDNP w 2011 r. Senyei György, prezes Krajowego Urzędu Sądownictwa, organu decydującego o mianowaniu sędziów i nadzorującego działalność sądów, jedynie „poinformował” prezesów sądów o „ustalonej praktyce”, którzy teraz z kolei nakazują swoim sądom wywieszenie dokumentu głoszącego wartości polityczne ustawy zasadniczej kraju. (Vlagyiszlav Makszimov | with Telex | tłum. Martyna Kompała) BRATYSŁAWA Coraz większa wyspa wolności. Kolejne 20 miast z całego świata dołączyło do inicjatywy władz Bratysławy, Budapesztu, Pragi i Warszawy – Paktu Wolnych Miast, który ma na celu promowanie wzajemnej współpracy i wspólnych wartości demokracji, wolności, przejrzystości, zrównoważonego rozwoju oraz walki z populizmem, nacjonalizmem i zmianami klimatycznymi. Szczegóły poniżej. (Michal Hudec | | tłum. Martyna Kompała) BUKARESZT Prezydent Iohannis chce, aby Romgaz wydobywał gaz z Morza Czarnego. Prezydent Klaus Iohannis popiera partnerstwo pomiędzy firmą OMV Petrom i rumuńskim państwowym producentem gazu ziemnego Romgaz w projekcie morskim Neptun Deep. Głębokowodny basen na Morzu Czarnym, który jest obecnie własnością OMV Petrom i amerykańskiego producenta ExxonMobil, ma szacowane rezerwy na poziomie 42-84 mld metrów sześciennych błękitnego surowca. „Zakończenie negocjacji między amerykańskim koncernem ExxonMobil a Romgazem stwarza zachęcające przesłanki do zaangażowania producenta narodowego jako aktywnego partnera w eksploatacji gazu ziemnego na Morzu Czarnym” – powiedział Iohannis po spotkaniu z delegacją austriackiej grupy OMV, na czele z jej dyrektorem generalnym Alfredem Sternem. ExxonMobil ogłosił w lipcu 2019 r., że planuje sprzedać swoje 50 proc. udziałów w projekcie Neptun Deep i po rozmowach z różnymi inwestorami, w czerwcu 2021 r. rozpoczął wyłączne negocjacje, które trwały 4 miesiące z Romgazem. Obie firmy do tej pory nie ogłosiły wyniku tych negocjacji. Według Iohannisa, projekt jest niezbędny zarówno dla zapewnienia bezpieczeństwa dostaw energii, jak i dla osiągnięcia celów przejścia na zieloną energię. „Region Morza Czarnego jest i musi pozostać biegunem stabilności regionalnej i strategicznym obszarem dla bezpieczeństwa narodowego. Rumunia ma realny potencjał w produkcji gazu ziemnego, który może i musi zapewnić jej niezależność energetyczną” – powiedział prezydent. Rozmowy z kierownictwem OMV, właściciela największego rumuńskiego koncernu naftowo-gazowego OMV Petrom, dotyczyły szans i wyzwań na rynku energetycznym. Iohannis podkreślił kluczową rolę gazu ziemnego i eksploatacji zasobów Morza Czarnego w zielonej transformacji, ale zwrócił też uwagę na niepokojący trend wzrostowy cen energii, zwłaszcza że Rumunia jest jednym z największych producentów gazu w Europie. (Bogdan Neagu | | tłum. Martyna Kompała) ZAGRZEB Pod koniec roku Chorwaci będą mogli polecieć do USA bez wizy. Obywatel Chorwacji będzie mógł podróżować do Stanów Zjednoczonych bez wizy jeszcze przed końcem tego roku. Asystentka sekretarza ds. spraw międzynarodowych w departamencie bezpieczeństwa narodowego USA Serena Hoy powiedziała portalowi Hina, że sekretarz bezpieczeństwa narodowego Alejandro Mayorkas podejmie taką decyzję pod koniec września. „I wówczas, jeśli wszystko pójdzie dobrze, mamy nadzieję, że pod koniec roku Chorwacja będzie mogła zacząć podróżować do USA w ramach programu znoszenia wiz”, powiedziała Hoy. Na początku sierpnia Sekretarz Stanu Antony Blinken oficjalnie nominował Chorwację do programu znoszenia wiz (Visa Waiver Program: VWP). Już w lutym amerykańska ambasada uznała, że Chorwacja spełniła wymóg konieczny do włączenia jej do programu, ponieważ wskaźnik odmowy wizy wynosił wtedy poniżej 3 proc. (2,69 proc.). Jednym z głównym problemów, jak donoszą amerykańskie źródła, byli obywatele Bośni i Hercegowiny posiadający chorwacki paszport. Jeśli ta zapowiedź wejdzie w życie, wówczas pozostaną tylko trzy kraje członkowskie UE (Bułgaria, Rumunia oraz Cypr), które nadal będą musiały aplikować o wizę, aby móc podróżować do USA. Chorwacki minister spraw wewnętrznych Davor Božinović powiedział w sierpniu, że decyzja o włączeniu Chrorwacji do VWP jest także bardzo ważna w kontekście starań o wejście do strefy Schengen. (Željko Trkanjec | tłum. Marlena Nowakowska) ZAGRZEB-PODGORICA Czarnogóra zakładnikiem désintéressement UE? Próżnia geopolityczna na Bałkanach została wykorzystana przez kraje takie jak Rosja, stwierdził prezydent Czarnogóry Milo Đukanović, podczas swojej wizyty w Zagrzebiu. Prezydent Chorwacji Zoran Milanović powiedział, że Czarnogóra jest zakładnikiem braku zainteresowania ze strony UE. ,,Czarnogóra (podobnie jak Albania i Północna Macedonia) zasługuje na preferencyjne traktowanie, w przeciwnym razie sama koncepcja rozmów nie ma sensu”, powiedział Milanović, dodając, że jego zadaniem jest ,,zwrócenie uwagi” na ten fakt, a także na ostatnie napięcia etniczne i religijne w sąsiednim kraju. Kraje zachodnie ,,widzą wpływ obcych mocarstw na swoich granicach, ale nie widzą go w Czarnogórze”, powiedział Milanović. Dodał, że jego zaproszenie dla czarnogórskiej głowy państwa było spowodowane tymi wydarzeniami, aby wyrazić poparcie dla nowoczesnej, obywatelskiej i otwartej Czarnogóry. ,,Rosja jest dziś aktywna na Bałkanach Zachodnich nie tyle z powodu samych Bałkanów Zachodnich, ile z powodu wojny, którą prowadzi przeciwko jedności europejskiej i europejskiemu systemowi wartości”, powiedział prezydent Czarnogóry. ,,Głównym przesłaniem, które codziennie otrzymujemy bezpośrednio z Moskwy lub poprzez jej satelitów jest to, że nasze członkostwo w NATO i UE nie jest dobrym wyborem geopolitycznym”, powiedział Đukanović. Komentując pojęcie ,,serbskiego świata”, który członkowie serbskiego rządu określają jako uzasadniony interes narodowy Serbii, Đukanović powiedział, że jest to eufemizm dla Wielkiej Serbii. Prezydent Czarnogóry powiedział, że Belgrad ,,generuje pro-faszystowskie”, wielkoserbskie projekty, które wykorzystują kłamstwa. Czarnogóra nie ma rządu, który chroni jej narodowe interesy i musimy się upewnić, że zostanie on stworzony, powiedział Đukanović, dodając, że państwo toczy obecnie bitwę o zachowanie swojego obywatelskiego i proeuropejskiego charakteru. Podczas konferencji prasowej prezydent Milanović powiedział, że wątpi w szczerość Serbii w kwestii chęci przystąpienia do UE. (Željko Trkanjec | tłum. Ewelina Załuska)
Streszczenie Summary Artykuł ten poświęcony jest pierwszemu etapowi kampanii włoskiej prowadzonej przez wojska sprzymierzonych przeciwko wojskom niemieckim we Włoszech. Znaczna część tego artykułu poświęcona jest przedstawieniu działań wojennych, które rozegrały się w południowych Włoszech i trwały od 3 września 1943 roku do 17 stycznia 1944 roku. Ponadto autor porusza również kwestię odmiennych stosunków pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Wielką Brytanią w sprawie lądowania wojsk sprzymierzonych na kontynencie europejskim. W artykule tym przedstawiony jest również plan inwazji sporządzony przez dowództwo sprzymierzonych oraz ukazany jest również niemiecki plan obrony Półwyspu Apenińskiego. Istotnym elementem tego artykułu jest również mapa ukazująca rozmieszczenie niemieckich związków taktycznych we Włoszech w przeddzień alianckiej inwazji, jak i kierunki wejścia do akcji alianckich związków taktycznych. The subject of the article is the first stage of the campaign carried out by the Allies against the German forces stationed in Italy. A significant portion of the article is devoted to the military operations that took place in southern Italy between September 3rd, 1943 and January 17th, 1944. Additionally, the author mentions the different attitudes of the US and the UK regarding the landing of Allied forces in Europe. The article also describes the plan of invasion drawn up by the Allied command, as well as the German plan of defense of the Apennine Peninsula. An important addition to this article is the map showing the positioning of German tactical units in Italy on the day before the Allied invasion, as well as the directions from which the Allied tactical units entered combat. Hasła indeksowe Key Words front włoski, druga wojna światowa, 1943, 1944, Półwysep Apeniński Italian front, World War II, 1943, 1944, Apennine Peninsula W niniejszym artykule zajmiemy się problematyką pierwszej części kampanii włoskiej prowadzonej przez wojska aliantów w czasie II wojny światowej. Sama kampania włoska dzieli się tak naprawdę na trzy zasadnicze etapy. Pierwszy etap rozpoczyna się w momencie rozpoczęcia inwazji wojsk sprzymierzonych na kontynentalne Włochy 3 września 1943 roku i trwa do momentu rozpoczęcia bitwy o Monte Cassino. Drugi etap kampanii włoskiej obejmuje szeroko rozumianą bitwę o Monte Cassino trwającą od 17 stycznia 1944 roku do 4 czerwca 1944 roku. Ostatni trzeci etap kampanii włoskiej przypada na wydarzenia rozgrywające się od momentu zajęcia Rzymu ((Bitwa o Monte Cassino stanowiła serię czterech bitew toczących się od 17 stycznia do 19 maja 1944 roku jednakże większość historyków za ostateczny termin zakończenia bitwy uznaje zajęcie Rzymu przez wojska amerykańskiej 5 Armii 4 czerwca 1944 roku. Ponadto drugą nazwą bitwy o Monte Cassino jest bitwa o Rzym.)) przez wojska sprzymierzonych, aż do momentu kapitulacji wojsk niemieckich we Włoszech 2 maja 1945 roku. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania miały różne koncepcje przeprowadzenia kampanii we Włoszech. Sprawę lądowania aliantów we Włoszech ustalono ostatecznie na konferencji „Trident” w maju 1943 r. w Waszyngtonie. Podczas tej konferencji zebrały się najwyższe władze amerykańskie i brytyjskie zarówno polityczne jak i wojskowe z prezydentem Franklinem Delano Rooseveltem i premierem Winstonem Churchillem na czele. Amerykanie nie chcieli angażować się w kampanię we Włoszech po opanowaniu Sycylii, lecz jedynie prowadzić działania zaczepne w obszarze śródziemnomorskim. Miały one zniszczyć włosko-niemiecki potencjał wojenny i częściowo odciążyć Związek Radziecki. Brytyjczycy uważali, że po opanowaniu Sycylii należy w miarę szybko przenieść się na Półwysep Apeniński i tam kontynuować walkę z siłami włosko-niemieckimi. Uważali, że inwazja na Włochy przyczyni się do wyeliminowania Włoch z wojny, co z kolei wpłynie na osłabieniu morale wśród osamotnionych na tym froncie żołnierzy niemieckich oraz wywoła niezadowolenie ludności cywilnej w Rzeszy. Alianci liczyli również, iż w momencie kapitulacji Włoch z wojny wojska niemieckie nie będą w stanie rozbroić włoskich żołnierzy i przejąć odpowiedzialności za terytorium, które uprzednio zajmowało wojsko włoskie ((We wrześniu 1944 roku armia włoska okupowała między innymi: Grecję, Jugosławię i południową Francję (W. Iwanowski, Bitwa o Rzym 1944: planowanie strategiczne, sztuka operacyjna, taktyka, Warszawa 1969, s. 19).)). Ponadto Brytyjczycy wiedzieli, że ludność i armia włoska są już zmęczone wojną, ą rząd skory do rozmów z aliantami. Dodatkowo w razie kapitulacji Włoch do aliantów mogłaby się przyłączyć Turcja nie widząc już dla siebie alternatywy w basenie Morza Śródziemnego. Pomimo odmiennych zdań alianci zgadzali się co do tego, że pomiędzy zakończeniem inwazji na Sycylii (operacji „Husky”), a otwarciem nowego frontu w Europie Zachodniej (operacja „Overlord”) muszą przeprowadzić jakąś akcję w innym regionie Europy. Akcja ta miałaby niepokoić wojska niemieckie oraz zmusić najwyższe dowództwo niemieckie do utrzymywania znacznych sił w różnych, zagrożonych regionach okupowanej Europy. Ostatecznie zdecydowano, że operacja lądowania we Włoszech będzie miała miejsce, a naczelny dowódca wojsk sojuszniczych w Afryce gen. Dwight Eisenhower otrzyma wytyczne i przystąpi do planowania operacji. Założeniami strategicznymi w początkowej fazie inwazji na Włochy miało być zajęcie wielkich lotnisk w regionie Foggi oraz portu w Neapolu. Cel ten miał zostać zrealizowany poprzez wylądowanie brytyjskiej 8 Armii pod dowództwem generała Bernarda Montgomerego w Reggio nad Cieśniną Meseńską oraz desant amerykańskiej 5 Armii w Zatoce Salerno. 8 (brytyjska) Armia miała wiązać część oddziałów niemieckich umożliwiając tym samym 5 (amerykańskiej) Armii desant na tyłach wroga, która z kolei po opanowaniu sytuacji miała odciąć drogę ucieczki oddziałom niemieckim znajdującym się w południowych Włoszech. Dowódcą całej operacji został wybrany generał Harold Alexander. Dalszy plan zakładał pokonanie lub wypchnięcie oddziałów państw osi ze środkowych Włoch, zajęcie Rzymu oraz zainstalowanie w jego okolicy baz lotniczych ((Ibidem, s. 25.)). Dalsza część planu przewidywała zajęcie Sardynii i Korsyki, a następnie rozpoczęcie działań w północnych Włoszech, gdzie znajdowała się większa część przemysłu. Nacisk na północne Włochy miał stworzyć dogodne warunki do lądowania aliantów w południowej i północnej Francji. Jedna z najważniejszych dyrektyw dotyczącej przyszłej kampanii we Włoszech głosiła, że wojska sprzymierzonych działające we Włoszech mają zaangażować jak największą liczbę wrogich oddziałów, odwracając tym samym uwagę od przyszłej alianckiej inwazji w Zachodniej Europie. Pierwotny plan generała Eisenhowera przewidywał, iż 15 Grupa Armii zdobędzie Rzym do końca 1943 roku ((J. Ehrman, Grand Strategy, August 1943- September 1944, Moskwa 1956, s. 98-99.)). Plan ten nie zakładał silnej obrony niemieckiej, zdeterminowania dowództwa niemieckiego jak i żołnierzy oraz niekorzystnych warunków klimatycznych. Zjednoczony Komitet Szefów Sztabów wraz z premierem Wielkiej Brytanii oraz prezydentem Stanów Zjednoczonych ustalili, że po inwazji we Włoszech zostanie otwarty wielki front w Europie Zachodniej w 1944 roku. Front ten miał zdecydować o losach państw zachodnioeuropejskich i ostatecznym pokonaniu III Rzeszy. Mimo tych ustaleń Churchill dalej pozostawał przy swoim planie przeniesienia wojny na Bałkany, z którym to frontem wiązał nadzieje na zatrzymanie pochodu Armii Czerwonej i ocalenia od komunizmu państw Europy Środkowo-Wschodniej. Po ostatecznym zajęciu Sycylii przez wojska alianckie 17 sierpnia 1943 roku państwa osi zostały postawione w bardzo ciężkiej sytuacji. Sprzymierzeni znajdowali się już bardzo blisko od kontynentalnych granic Włoch. Same kontynentalne Włochy były uważane przez niemieckie jak i włoskie naczelne dowództwa armii za kolejny potencjalny cel ataku. Dodatkowo najwyższe władze III Rzeszy słusznie sądziły, że zarówno armia, politycy jak i społeczeństwo włoskie są już zmęczone wojną i będą skłonne do rozpoczęcia rokowań z aliantami i wycofania się z wojny. 25 lipca 1943 r. Wielka Rada Faszystowska odsunęła Mussoliniego od władzy, którego na polecenie króla Włoch Wiktora Emanuela III aresztowano. Włosi powołali nowy rząd z marszałkiem Pietro Badoglio jako premierem na jego czele. Nowy rząd włoski deklarował pozostanie w sojuszu z III Rzeszą, lecz potajemnie przygotowywał się do zawieszenia broni. Naczelne Dowództwo Armii Niemieckiej (Oberkommando der Wermacht) widząc zamieszanie, jakie zapanowało w parlamencie i społeczeństwie przygotowało się na scenariusz odpadnięcia Włoch od „osi”. Dowództwo niemieckie przygotowało dwa plany na taką ewentualność. Były to plany o kryptonimach „Alaryk” oraz „Konstantyn”, które zostały ujęte w jedne plan „Achse”. Plany te zakładały miedzy innymi: – przygotowanie ewakuacji wszystkich wielkich wysp na Morzu Śródziemnym; – ograniczenie przyszłej obrony Półwyspu Apenińskiego do północnej części Apeninów, – przygotowanie do przejęcia wszystkich odcinków bronionych przez wojska włoskie we Francji i na Bałkanach w momencie wprowadzenia planu; – wzmocnienie sił niemieckich przygotowanych do obrony Półwyspu Apenińskiego pięcioma dywizjami i dwoma dowództwami korpusów; – utworzenie Grupy Armii B (pod dowództwem feldmarszałka Rommla) rozlokowaną w rejonie Insbrucka, będącą gotową do wkroczenia do północnych Włoch. Ponadto sam Hitler przygotował plan zmierzający do przywrócenia uwięzionego Mussoliniego do władzy i restytuowania we Włoszech rządów faszystowskich w formie Włoskiej Republiki Socjalistycznej ((Mussolini został odbity przez niemieckich komandosów 12 września 1943 r., a Włoska Republika Socjalistyczna została oficjalnie utworzona 15 września 1943 r.)). 8 września ((Rząd włoski został niejako zmuszony do oficjalnego zawieszenia broni tego dnia, gdyż przedstawione zostało mu ultimatum. W razie nie spełnienia ultimatum alianci zagrozili, że konwencja podpisana 3 września straci ważność oraz, że do publicznej wiadomości zostaną podane treść wszystkich pertraktacji rządu włoskiego z aliantami.)) marszałek Badoglio o godzinie przez radio ogłosił zawieszenie broni pomiędzy wojskami włoskimi, a wojskami alianckimi. Ostatnia część tego wystąpienia mówiła jednak, że wojska włoskie zareagują na ewentualną agresję którejkolwiek ze stron. Strona włoska wymogła na aliantach zgodę na to, aby w momencie ogłoszenia zawieszenia broni amerykańska 82. Dywizja Powietrznodesantowa opanowała Rzym. Włosi zobowiązali się przygotować bazy Guidonia, Littorio, Cerveteri, Centrocelle i Furbara zlokalizowane w pobliżu Rzymu. Dodatkowo mieli oni również przyjąć desant aliantów, osłaniać regiony ich lądowań, a także dostarczyć materiały pędne i środki transportu dla przybywających wojsk. Rząd włoski i Naczelne Dowództwo Armii Włoskiej (Comando Supremo) chciało przesunąć termin proklamacji zawieszenia broni na 12 września, gdyż nie było jeszcze przygotowane do spełnienia warunków wcześniejszych ustaleń. Generał Eisenhower odpowiedzialny za pertraktacje z Włochami nie zgodził się na przesunięcie tego terminu. Z tego też powodu strona włoska w małym tylko stopniu wykonała przyjęte zobowiązania. Po oficjalnym ogłoszeniu przez rząd włoski zawieszenia broni wojska niemieckie niemal natychmiast przystąpiły do wykonania planu „Achse”. Oddziały niemieckie zaczęły rozbrajać żołnierzy włoskich i likwidować struktury wojska włoskiego ((W dniu zawieszenia broni armia włoska liczyła około 4,2 mln żołnierzy i 60 dywizji, z tego 18 słabo uzbrojonych stacjonowało na Półwyspie Apenińskim, 39 na Bałkanach, 4 na Sardynii. Ogółem oddziały niemieckie internowały ok. 655 tys. żołnierzy włoskich, wielu oficerów rozstrzelano. Podobnie czyniono z oddziałami, które nie chciały złożyć broni. Naczelne Dowództwo Armii Niemieckiej nakazało traktować żołnierzy nie jako jeńców wojennych lecz jako zdrajców.)). Już w nocy z 8 na 9 września niemieckie wojska pancerne i spadochronowe ((3 Dywizja Pancerna, 2 Dywizja Piechoty oraz 1 Dywizja Strzelców Spadochronowych.)) zaatakowały oddziały włoskie broniące Rzymu. Dowództwo włoskie broniące stolicy postanowiło skapitulować. Włosi stwierdzili, iż Rzymu nie da się w tej sytuacji obronić. Król Wiktor Emanuel III razem ze swoim dworem i rządem uciekł do Brindisi na południu Włoch, gdzie nawiązał kontakt z dowództwem wojsk alianckich. Z powodu szybkiej interwencji wojsk niemieckich w Rzymie alianci postanowili nie wysyłać do stolicy Włoch swojej 82 Dywizji Powietrznodesantowej. Niemcy dzięki dobrej organizacji i szybkości w sposób prawie wręcz idealny przeprowadzili plan „Achse”. Było to możliwe dzięki temu, iż rozkazy dotyczące tego planu dużo wcześniej były rozesłane do odpowiednich dowództw i oddziałów mających uczestniczyć w akcji przeciwko wojsku i strukturom państwa włoskiego Do większości wojsk włoskich nie dotarły konkretne rozkazy mówiące o tym jak mają zachować się względem wojsk niemieckich w razie ogłoszenia zawieszenia broni. Dzięki temu, Wermachtowi prawie bez oporu udało zrealizować plan „Asche” i rozbroić włoskich żołnierzy ((Niemcy przejęły od rozbrojonych Włochów 9986 dział różnego kalibru, 15 500 pojazdów, 970 czołgów i dział samobieżnych i co najmniej 4553 samoloty. Znaczna część włoskiej floty zdołała przejść na stronę aliantów (J. Holland, Piekło Italii, przekł. R. Szymański, Warszawa 2008, s. 88.)). 29 września 1943 r. a więc ponad 3 tygodnie od rozpoczęcia inwazji premier Badoglio podpisał z aliantami traktat o bezwarunkowej kapitulacji Włoch, a 13 października tego samego roku Włochy wypowiedziały wojnę III Rzeszy ((P. Badoglio, L’Italie dans la guerre mundiale, Paryż 1946, s. 156.)). Dzięki temu posunięciu Włochy mogły zostać uznane przez aliantów jako państwo współwalczące. Mimo to wojska włoskie nie były uznawane przez sprzymierzonych za pełnowartościowe w boju, a tworzenie nowych włoskich oddziałów szło opornie ((Po kapitulacji Włoch 8 września po stronie rządu pozostało jedynie ok. 400 tys. żołnierzy, lecz nienadających się do prowadzenia walk. Dopiero kilka miesięcy później nowe wojsko włoskie mogło uczestniczyć w działaniach militarnych wojsk sojuszniczych, ale i tak nie pierwszoliniowych.)). Alianckie siły inwazyjne przeznaczone do działań wojennych na terenie kontynentalnych Włoch zgrupowane były w dwie armie: 8 (brytyjską) Armię pod dowództwem gen. Bernarda Montgomerego, w skład której wchodził XIII (brytyjski) Korpus i V (brytyjski) Korpus oraz 5 (amerykańską) Armię pod dowództwem gen. Marka Clarka w skład której wchodził X (brytyjski) Korpus i VI (amerykański) Korpus. Były one zgrupowane w 15 Grupie Armii dowodzoną przez generała Harolda Alexandra. 8 Armia zgodnie z planem „Baytown” miała przekroczyć Cieśninę Mesyńską i wkroczyć do południowych Włoch oraz pomóc 5 Armii w zepchnięciu wojsk niemieckich najpierw z Salerno, a później z Neapolu. 5 Armia zgodnie z planem „Avalanche” miała dokonać desantu morskiego na plażach Salerno w celu późniejszego przedostania się do Neapolu i zajęcia miasta oraz portu. Pierwsza na Półwysep Apeniński 3 września 1943 r. wkroczyła 8 Armia, a konkretnie jej 5 (brytyjska) Dywizja Piechoty i 1 (kanadyjska) Dywizja Piechoty z XIII Korpusu. Przekroczyła ona Cieśninę Messyńską wyruszając z Sycylii i wylądowała w regionie Reggio Calabria (operacja „Baytown”). 8 września część wojsk 231 Brygady Piechoty została zdesantowana drogą morską pod Pizzo. Wsparciem dla sił głównych było również lądowanie 9 września w rejonie Tarentu 1 Dywizji Powietrznodesantowej w ramach operacji „Slapstick”. Wojska te zostały wyokrętowane w porcie w Tarencie nie napotykając żadnego oporu ze strony wojsk włoskich. Ponadto włoskie okręty znajdujące się w tym ważnym porcie Italii przeszły na stronę aliantów. Wojska brytyjskie dzięki szybkiemu i łatwemu zwycięstwu przeszły do dalszej ofensywy w kierunku północnym w okolice miejscowości Bari. Tam też w dniach 22-23 września 1943 r. została zdesantowana 78 Dywizja Piechoty z 4 Brygadą Pancerną. Napotkały one opór wojsk niemieckich z 10 Armii, lecz w wyniku jednoczesnego nacisku z regionu Tarentu wojska niemieckie zostały wycofane ((Wpływ na tą decyzję miała również sytuacja w rejonie Salerno gdzie lądowała 5 Armia.)). 8 Armia nie napotkawszy poważniejszego oporu ruszyła wzdłuż obu brzegów półwyspu docierając 9 września w rejon Pizo-Catanzaro. W dniu ogłoszenia przez rząd włoski zawieszenia broni, a więc 8 września na terenie Włoch znajdowało się 21 dywizji włoskich, 15 dywizji niemieckich i jedna samodzielna brygada niemiecka. Jednocześnie w rejonie basenu Morza Śródziemnego (tzn. na Sardynii, Korsyce, południowej Francji, Słowenii, Chorwacji, Dalmacji, Hercegowinie, Czarnogórze, Albanii, Grecji, Krecie i Morzu Egejskim Włosi posiadali 40 dywizji. Niemcy na tym samym obszarze posiadali zaledwie 23 dywizje i jedną brygadę oraz 8 brygad chorwackich. Tymczasem 5 Armia 9 września przed świtem rozpoczęła desant na plażach w Salerno w ramach operacji „Avalanche”. Na zachód od Salerno wylądowały oddziały amerykańskich i brytyjskich komandosów. Na plażach położonych najbliżej na wschód od Salerno wylądowała 46 (brytyjska) Dywizja Piechoty oraz 56 (brytyjska) Dywizja Piechoty z X (brytyjskiego) Korpusu. 36 (amerykańska) Dywizja Piechoty z VI (amerykańskiego) Korpusu została zdesantowana około 31 km na południowy-wschód od samego Salerno. 45 (amerykańska) Dywizja Piechoty pozostała w rezerwie będąc zaokrętowana na okrętach operujących w rejonie Zatoki Salerno. Zdesantowane oddziały sprzymierzonych natrafiły na duży opór oraz kontrnatarcia niemieckich wojsk z 10 Armii ((Były to: 16 Dywizja Piechoty, 26 Dywizja Piechoty i Dywizja Pancerna „ Hermann Göring”.)). Wojska niemieckie znajdowały się na dogodnych pozycjach obronnych, na dominujących nad plażami wzgórzach i przygotowanych do obrony odcinkach. Początkowo wydawało się, że zdesantowane jednostki aliantów nie są w stanie obronić przyczółka i zostaną zepchnięte do morza. W początkowym okresie walk wojskom brytyjskim i amerykańskim nie udało się utworzyć jednolitego przyczółka i były oddalone od siebie o km. Sytuację uratowała im potężna artyleria okrętowa oraz lotnictwo (zarówno samoloty startujące z lotniskowców jak i z baz na Sycylii). Dzięki wsparciu lotniczemu i artyleryjskiemu X Korpus i VI Korpus zdołały się utrzymać w krytycznych dla siebie sytuacjach mimo silnych kontrataków wojsk niemieckich (również jednostek pancernych). Dopiero jednak po czterech dniach od rozpoczęcia desantu w Zatoce Salerno szala zwycięstwa przechyliła się na stronę aliantów. Siódmego dnia od rozpoczęcia walk wojska 5 Armii mogły wyjść z utworzonego przyczółka i skierować się w stronę Neapolu. Posunięcie to było możliwe, jedynie dzięki temu, iż wojska niemieckie 17 września postanowiły się wycofać. Dowództwo niemieckie stwierdziło, iż wojska niemieckie dostępne we Włoszech nie są już w stanie powstrzymać inwazji i zepchnąć wrogie wojska do morza. Sam Hitler za radami Rommla nie przywiązywał większej wagi do obrony południa Półwyspu Apenińskiego. Mimo usilnych starań Kesselringa nie zostały przydzielone mu dodatkowe dywizje z Grupy Armii B, którymi mógłby zatrzymać pochód brytyjskiej 8 Armii i zlikwidować przyczółek pod Salerno. Kesselring wydając decyzję o taktycznym wycofaniu swoich wojsk z południowych Włoch wydał również kolejny ważny rozkaz. Zawierał on decyzję o tym aby przed 15 października nie oddać linii obrony opartej na rzece Volturno, która była oddalona o około 20 kmna północ od Neapolu i biegła 175 kmw poprzek półwyspu. Miała ona stanowić pośrednią linię obrony pozwalając przygotować dalsze linie obronne ((Kesselring z Naczelnym Dowództwem Wehrmachtu postanowili zbudować we Włoszech aż 14 linii obronnych (A. Kesselring, Żołnierz do końca, przekł. D. Luliński, Warszawa 1996, s. 256.))). 1 października wojska alianckie wkroczyły do Neapolu. W czasie gdy 5 Armia walczyła na plażach w okolicach Salerno 8 Armia, mimo słabego oporu ze strony wojsk niemieckich posuwała się bardzo wolno w kierunku nowoutworzonego przyczółka. Przeciwstawiały się jej 29 Dywizja Grenadierów Pancernych i 26 Dywizja Pancerna. Generał Alexander nakazał generałowi Montgomeremu przyspieszenie marszu swojej armii w celu pomocy i odciążenia 5 Armii generała Clarka. Mimo tego 8 Armia nie zwiększyła szybkości swojej ofensywy i nadal pozostawała wiele kilometrów od ciężko walczącej 5 Armii na plażach Salerno. 15 września 8 Armia (jedynie jej czołowa 5 Dywizja Piechoty) znajdowała się kmod pola walki w rejonie Sapri. Dopiero 20 września oddziały czołowe 8 Armii osiągnęły rejon Brienza-Polla-Auletta i nawiązały bezpośredni kontakt z oddziałami 5 Armii. Tymczasem już 16 września wojska niemieckie wycofały się rejonu Salerno. 15 Grupa Armii mogła ruszyć całością swoich sił ku dalszym działaniom w kierunku północnym nie wcześniej niż 24 września. Kontynuowanie ofensywy przez aliantów we Włoszech nie byłoby możliwe bez zapewnienia sobie baz lotniczych na Półwyspie Apenińskim, z których to mogłyby startować samoloty wpierające działania ofensywne wojsk lądowych. Dlatego też 27 września 8 Armia opanowała strategiczne lotnisko w rejonie Fogii, które miało zapewnić wsparcie z powietrza dla dalszych działań 15 Grupy Armii. Podsumowując inwazję Sprzymierzonych na Półwysep Apeniński można stwierdzić, że jej zasadniczy cel, a więc zajęcie południowych Włoszech i osiągnięcie ogólnej linii Termoli-Neapol do pierwszych dni października 1943 r. okazał się sukcesem. Sukcesem okazało się również zajęcie 20 września Sardynii i 4 października Korsyki, które zostały opuszczone przez wojska niemieckie ((E. Kosiarz, Działania flot w drugiej wojnie światowej, Warszawa 1989, s. 312.)). Nie udało się jednak aliantom odciąć lub zniszczyć głównych sił niemieckich operujących w południowych Włoszech, a więc 10 Armii. Armia ta, co prawda poniosła duże straty, lecz zdołała się wycofać i zachować zdolność bojową. Aliantom nie udało się również osiągnąć ważnego celu tej operacji, którym było otworzenie sobie drogi do szybkiego zajęcia stolicy Włoch – Rzymu. Brak pełnego sukcesu w inwazji wojsk sojuszniczych we Włoszech można tłumaczyć wieloma przyczynami. Jedną z nich jest na pewno postawa dowódcy brytyjskiej 8 Armii generała Montgomerego. Mimo rozkazów wydawanych mu przez swojego przełożonego generała Alexandra nie przyspieszył marszu swojej armii w celu pomocy walczącej na przyczółku pod Salerno amerykańskiej 5 Armii. Wojska generała Clarka walczące o przyczółek w początkowych dniach walk znajdowały się w krytycznym położeniu. Szybka pomoc drugiej armii nie tylko zniwelowałaby duże straty walczących na przyczółku żołnierzy, ale i mogłaby rozbić lub pozbawić wartości bojowej mniej liczną niemiecką 10 Armię. Zachowanie generała Montgomerego było zapewne spowodowane niechęcią do swojego przełożonego generała Alexandra ((M. Clark, Calculated Risk,New York 1950, s. 210-211.)). Jednakże niechęć ta nie może usprawiedliwiać brytyjskiego generała, a taka postawa stanowi ujmę na honorze i karierze wojskowej. Kolejnym powodem nieosiągnięcia pełnego sukcesu przez wojska alianckie może być brak zsynchronizowania terminu lądowania wojsk 5 Armii pod Salerno z postępami 8 Armii w Kalabrii. Data operacji „Avalanche” była już z góry ustalona na 9 września. W tym przypadku niemożliwe było dokładnie określenie czasu przybycia armii brytyjskiej w rejon Salerno. Termin wkroczenia do działań 5 Armii powinien być płynny i zależny od postępów 8 Armii w południowych Włoszech. Osobą odpowiedzialną za synchronizację wkroczenia do boju obydwu armii był ich bezpośredni zwierzchnik, dowódca 15 Grupy Armii generał Alexander. Dlatego też na jego barki spada wina za ten błąd. Alianci nie wykorzystali również możliwości zamknięcia odwrotu niemieckiej 10 Armii lub też jej jednego korpusu. Posunięcie takie byłoby bardzo trudne i ryzykowne, ale możliwe ((W tym też okresie wojska niemieckie we Włoszech były porozdzielane i niezdolne do wspólnych skoordynowanych działań. Niemiecka Grupa Armii B feldmarszałka Rommla była rozrzucona w północnych Włoszech z dala od działań obronnych w południowych Włoszech i była zajęta rozbrajaniem oddziałów włoskich, a następnie po części zajęta walkami z partyzantami włoskimi (W. Iwanowski, op. cit., s. 53).)). Niemieckiemu LXXVI Korpusowi Pancernemu z łatwością udało się wycofać z południowych Włoch. Było to możliwe dzięki słabości 5 Armii na przyczółku pod Salerno, która nie była wstanie przeprowadzić jakiekolwiek działania ofensywne w początkowych dniach inwazji. Kolejnym powodem niezrealizowania kluczowych celów inwazji jest przedwczesne ogłoszenie kapitulacji Włoch oraz nieprzygotowanie włoskiej armii do współdziałania z wojskami alianckimi. W tej sprawie wina poza stroną włoską spada również na generała Eisenhowera, który wymógł na premierze Włoch ogłoszenie przedwczesnej kapitulacji. Należy jednak podkreślić, iż rząd włoski oraz naczelne dowództwo wojskowe miało dość czasu na wdrożenie planu w życie i poinformowanie konkretnych służb oraz rozprowadzenie rozkazów do poszczególnych dowództw. Od momentu rozpoczęcia rozbrajania wojsk włoskich przez Wehrmacht większość jednostek włoskich nie wiedziała jak ma się zachować w zaistniałej sytuacji. Przez taką postawę wojska włoskie od samego początku stały na straconej pozycji. Mimo bardzo licznej armii włoskiej, która we wrześniu 1943 r. liczyła 4,2 mln żołnierzy dowództwo Comando Supremo nie przygotowało żadnego realnego scenariusza przejścia swoich wojsk na stronę aliantów. Nie przygotowało również żadnego ewentualnego planu stawienia oporu armii niemieckiej do momentu wkroczenia wojsk inwazyjnych. Jedynie szybkie postępy brytyjskiej 8 Armii w południowych Włoszech i słaba aktywność wojsk niemieckich w Kalabrii, Basilicacie i Apulii ((Są to trzy region w południowych Włoszech.)) uchroniły zdecydowanie mniejszą część armii włoskiej stacjonującej na tym obszarze przed rozbrojeniem i internowaniem przez wojska niemieckie. Po wycofaniu się wojsk niemieckich w październiku 1943 r. bliżej środkowej część Włoch niemieckie Naczelne Dowództwo musiało przygotować dwie zasadnicze hipotezy dotyczące przyszłych planów przeciwnika. Pierwszą było przerzucenie działań wojennych na Półwysep Bałkański, a drugą kontynuacja walk we Włoszech. Pierwszą koncepcję uważano za niewykonalną przez wojska alianckie jeszcze w 1943 r. dlatego też nastawiono się na przygotowanie obrony Półwyspu Apenińskiego. W tej sprawie rywalizowały ze sobą dwa plany jego obrony. Pierwszym planem był plan feldmarszałka Rommla, który dowodził Grupą Armii B stacjonującą w północnych Włoszech. Zakładał on wycofanie wszystkich dostępnych wojsk z półwyspu do północnych Włoch i obronę linii Piza-Arezzo-Ancona. Swój plan popierał tym, iż obawiał się lądowania sił sprzymierzonych w Zatoce Genueńskiej bądź też na wybrzeżu adriatyckim i odcięciu części niemieckich oddziałów. Drugi plan autorstwa feldmarszałka Kesselringa dowodzącym drugim niezależnym zgrupowaniem operacyjnym we Włoszech, a więc Naczelnym Dowództwem Południowym, którego wojska operowały w środkowych i południowych Włoszech zakładał zorganizowanie linii obrony w najwęższym miejscu na półwyspie. W swoim planie zakładał również utworzenie silnego odwodu w sile sześciu lub siedmiu dywizji przeznaczonego do zatrzymania ewentualnego desantu na północ od głównej linii obronnej. Plan Kesselringa został ostatecznie zaakceptowany przez Hitlera we wrześniu 1943 r., lecz nie został on od razu wprowadzony w życie. Feldmarszałek Kesselring został oficjalnie mianowany Naczelnym Dowódcą Południowo-Zachodniego teatru działań wojennych (niem. Oberbefehlshaber Sudwest, w skrócie OB Südwest) i Grupy Armii C dopiero 21 listopada 1943 r.. Dowództwo Grupy Armii B zostało rozwiązane, a jej dywizje przejęła niemiecka 14 Armia. Mimo tej reorganizacji niemieckie plany obronne nie uległy żadnym zasadniczym zmianom, gdyż zadania rozwiązanego dowództwa Grupy Armii B przejęło OB Südwest. Reorganizacja pozwalała zastąpić dwa oddzielne dowództwa we Włoszech jednym i pozwolić na optymalne wykorzystanie wszystkich oddziałów niemieckich przeznaczonych do obrony Włoch. Reorganizacja ta była odpowiednim posunięciem, lecz została wprowadzona za późno. Wprowadzono ją w momencie gdy alianci na stałe usadowili się w południowych Włoszech i szykowali się do dalszej ofensywy. 30 września 1943 r. w Kwaterze Głównej Hitlera Kesselring otrzymał od Führera wytyczne dotyczące działań we Włoszech. OB Südwest miało prowadzić działania opóźniające do linii Gaeta-Ortona (przyszłej linii Gustawa), która miała być bezwzględnie utrzymana. Dodatkowo OB Südwest miało zapewnić odpowiedni czas na wybudowanie i zorganizowanie tej linii obrony. Osobą odpowiedzialną za przygotowanie głównej linii obrony, a więc przyszłej Linii Gustawa został dowódca 10 Armii generał Heinrich von Vietinghoff. Do budowy tychże pozycji obronnych otrzymał już na początku października specjalny sztab inżynieryjno-saperski, dodatkowe bataliony saperów i dodatkowych robotników. Przyszłe fortyfikacje miały zapewnić warunki obrony przeciwpancernej oraz osłonę przed skoncentrowanym ostrzałem artyleryjskim i bombardowaniami lotniczymi. Warunki te miały być spełnione poprzez rozbudowę instalacji podziemnych, umieszczenie stanowisk obronnych na przeciwstokach, założenie zasieków, zaminowanie i zalanie terenu oraz przygotowanie stanowisk artyleryjskich. Stanowiska obronne miały być ponadto zamaskowane tak samo jak drogi komunikacyjne. Zainstalowane miały również zostać urządzenia mylące przeciwnika, składy amunicyjne, żywnościowe, i materiałów pędnych oraz kolejki linowe przeznaczone dla najtrudniejszych odcinków. Po opanowaniu południa Półwyspu Apenińskiego i wyjściu przez wojska alianckie na linię Neapol-Termoli kolejnym celem działań zostało osiągnięcie drogi Nr 5 biegnącej w poprzek półwyspu od miejscowości Pescara leżącej nad Adriatykiem do Rzymu. 8 Armia ruszyła w kierunku Pescary, a 5 Armia w kierunku Rzymu. Marsz armii sprzymierzonych był bardzo trudny i powolny. Wojska niemieckie starały się opóźniać postępy aliantów wykorzystując w dużej mierze ukształtowanie terenu i złą pogodę ((W tym też okresie zaczęły padać intensywne deszcze zamieniające drogi i pola w grząskie błoto, przez co sam marsz i transport był utrudniony. Potęgowało to kłopoty z dostarczeniem zaopatrzenia (W. Churchill, Druga wojna światowa, T. 5, Ks. 1, przekł. Krzysztof F. Rudolf, Gdańsk 1996, s. 250 oraz W. Iwanowski, op. cit., s. 58). )) niszcząc przy tym linie komunikacyjne ((Wojska niemieckie zrywały mosty drogowe i kolejowe, niszczyły tory kolejowe i wysadzały w powietrze wiele odcinków dróg (D. Eisenhower, Krucjata w Europie, przekł. A. Sudrak, Warszawa 1998).)) i przygotowując co jakiś czas pozycje opóźniające. 20 października 8 Armia osiągnęła rzekę Sangro, a 15 października 5 Armia przekroczyła w końcu rzekę Volturno tocząc w jej rejonie uciążliwe walki. 15 Grupa Armii nie mogła dalej śmiało przeć do przodu z powodu zbyt szczupłych sił i środków, którymi dysponowała ((W końcu października 1943 r. we Włoszech znajdowało się zaledwie 11 dywizji alianckich i 21 niemieckich (W. Iwanowski, op. cit., s. 60).)). Najważniejszą przeszkodą, która opóźniała przybycie nowych żołnierzy alianckich do Włoch były braki w wolnych okrętach transportowych. Większość okrętów i statków była w tym czasie zajęta przewożeniem instalacji ciężkiego lotnictwa strategicznego i jednostek tego lotnictwa do Włoch. Ponadto jednostki pływające były również mocno zaangażowane transportowaniem zaopatrzenia i sprzętu wzdłuż brzegów półwyspu z powodu słabego stanu dróg i kolei we Włoszech. Najwyższe dowództwo aliantów nie było skłonne przerzucać na włoski teatr działań wojennych większej ilości związków taktycznych. Dopiero poprzez osobiste wstawiennictwo generała Eisenhowera i premiera Churchilla u prezydenta Roosevelta i u członków Zjednoczonego Komitetu Szefów Sztabów została wydana decyzja o skierowaniu na front włoski dodatkowych związków taktycznych. Zdecydowano również o pozostawieniu pod dowództwem 15 Grupy Armii okrętów desantowych, które miały zostać użyte do kolejnej akcji desantowej we Włoszech. Okręty te były również przeznaczone do desantu w Europie Zachodniej, dlatego też alianckie dowództwo we Włoszech musiało się liczyć z ograniczonym czasem ich użytkowania. Ewentualna zwłoka w ich przekazaniu wpływała na opóźnienie inwazji w Zachodniej Europie. Generał Alexander zamierzał przeprowadzić w okolicach Rzymu operację desantową mającą oskrzydlić wojska niemieckie. Niestety okręty i statki przeznaczone do desantu 15 Grupa Armii mogła użytkować jedynie do 15 stycznia 1944 roku, gdyż miały być one przetransportowane do Anglii w celu przygotowania operacji Overlord. Dalsze działania w środkowych Włoszech generał Alexander zaplanował w trzech następujących fazach: – w pierwszej fazie 8 Armia miała zająć rejon pomiędzy Pescara-Popoli, a następnie nacierać w kierunku Rzymu wzdłuż drogi Nr 5. Aby tego dokonać miała się przegrupować i przełamać obronę przeciwnika nad rzeką Sangro; – w drugiej fazie 5 Armia miała uderzyć wzdłuż doliny rzeki Liri i Sacco kierując się na Frosinione; – w trzeciej facie minimum dwie dywizje wspierane czołgami z 5 Armii miały dokonań desantu na południe od Rzymu i opanować Wzgórza Albańskie, a na wybrzeżu adriatyckim miała zostać zdesantowana wzmocniona brygada z 8 Armii. W założeniu tym 8 Armia miała rozpocząć swoje uderzenie nie wcześniej niż 20 listopada, a 5 Armia w tym czasie miała przygotowywać się do swojego zadania w drugiej fazie operacji. Całe dostępne lotnictwo w pierwszej fazie miało wspierać jedynie działania 8 Armii, a w fazie drugiej i trzeciej wyłącznie działania 5 Armii. Dalszy przebieg działań ofensywnych nie poszedł jednak po myśli dowódcy 15 Grupy Armii. 8 Armia została zatrzymana w rejonie Sangro-Ortona w wyniku ciężkich walk, a 5 Armia osiągnęła jedynie rejon Cassino gdzie również została zatrzymana. Alianci nie zdawali sobie sprawy, że przed główną linią obrony biegnącą wzdłuż rzek Garigliano i Rapido opierającą się o masyw górski w rejonie miasteczka Cassino znajduje się jeszcze jedna silna pozycja obronna nazwana przez Niemców Linią Reinharda. Część tej północnej linii figurowała w opisach niemieckich jako „wysunięta pozycja 1 DSSpad”. Była ona położona na lewym brzegu rzeki Sangro i biegła łukiem od wybrzeża Adriatyku do miejscowości Castel di Sangro. Właściwa część Linii Reinharda biegła jednak wzdłuż ogólnej linii Monte Marrone – wzgórz w rejonie miasteczek Venafro i Mignano Monte Lungo-szczytów Monte Sammucro i Maggiore-Camino – miejscowości Monte Faito, w której to okolicy opierała się o rzekę Gargiliano, gdzie też łączyła się z Linią Gustawa. Dalsze działania 15 Grupy Armii w kierunku Linii Reinharda rozpoczęła 8 Armia w nocy z 19 na 20 listopada. Na lewym skrzydle nacierała ona w kierunku dolnego biegu rzeki Sangro w rejonie miejscowości Casoli, a na prawym skrzydle w kierunku miasta Pescara. W toku działań od 20 listopada do 4 stycznia 1944 r. 8 Armia na swoim prawym skrzydle posunęła się zaledwie o około40 km, a na lewym o około30 km. Było to spowodowane przede wszystkim nieprzyjaznymi warunkami klimatycznymi (rozpoczęciem zimy górskiej), które uniemożliwiły wojskom 8 Armii prowadzenie dalszych walk ofensywnych i zmusiły je do przejścia na pozycje obronne. 5 Armia w dniach od 12 października do 15 listopada prowadziła operacje zaczepne na obszarze rzeki Volturno i przed Linią Reinharda, którą ostatecznie udało się przełamać i nawiązać styczność z Linią Gustawa w dniach od 1 grudnia 1943 do 15 stycznia 1944 r. 5 Armia od momentu rozpoczęcia natarcia przez 8 Armię do 15 stycznia 1944 r. w ciężkich warunkach zimowych zdołała posunąć się o około80 kmna swoim prawym skrzydle i o około32 kmna swoim lewym skrzydle. Obszar, przed którym stanęła 8 Armia (główny masyw Apeninów) praktycznie uniemożliwiał jej dalsze natarcie w tym kierunku. Jedynym odcinkiem, który nadawał się do dalszego natarcia 15 Grupy Armii była dolina rzeki Liri i tyrreńskie wybrzeże, na którym to obszarze w styczniu zatrzymała się 5 Armia. Ostatecznie wojska niemieckie działające w rejonie frontu wycofały się na Linię Gustawa dopiero po zajęciu przez wojska aliantów ostatnich punktów obrony na przedpolu tejże linii obronnej. 6 stycznia oddziały amerykańskie zajęły miejscowość San Vittore, a Monte Trocchio 15 stycznia zostało oddane przez wojska niemieckie bez walki. Monte Santa Croce zostało zdobyte również 15 stycznia przez wojska Francuskiego Korpusu Ekspedycyjnego ((Francuski Korpus Ekspedycyjny (FKE) został włączony do 5 Armii w listopadzie 1943r.)). Dzięki zajęciu wszystkich punktów na przedpolu Linii Gustawa i doliny rzeki Lirii wojska aliantów mogły przejść do próby bezpośredniego przełamania najsilniejszych pozycji niemieckich strzegących drogi na Rzym i północnych Włoch. Wojsko niemieckie walczące we Włoszech mimo poniesionych strat w ludziach i sprzęcie nie zostało rozbite. Wincenty Iwanowski w swojej książce przyjmuje, iż armia niemiecka mogła stracić w działaniach wojennych od września 1943 roku do momentu rozpoczęcia I bitwy o Monte Cassino około 40 tys. żołnierzy (12 tys. żołnierzy wziętych do niewoli i 28 tys. zabitych i rannych). Straty poniesione przez aliantów są porównywalne ze stratami niemieckimi ((W. Iwanowski, op. cit., s. 80-81.)). Podsumowując działania 15 Grupy Armii do momentu bezpośredniego podejścia na pozycje wyjściowe przyszłej pięciomiesięcznej bitwy o Monte Cassino można stwierdzić, iż czas, który jej to zajęło był o wiele dłuższy niż to pierwotnie planowano. W ciągu czterech miesięcy od momentu wkroczenia do działań wojennych 5 Armia desantując się w Zatoce Salerno przebyła zaledwie120 km w linii prostej. 8 Armia po stosunkowo szybkich sukcesach w południowych Włoszech przesunęła się o 140 km licząc od miejsca przegrupowania w rejonie Foggi. Przed rozpoczęciem inwazji we Włoszech dowódca Śródziemnomorskiego Teatru Działań Wojennych generał Eisenhower zakładał, iż 15 Grupa Armii w powinna opanować Rzym do końca grudnia 1943 roku. Stolica Włoch na przełomie 1943/1944 roku znajdowała się zaledwie w odległości150 km od linii frontu. Niestety dla aliantów drogę do niej strzegła pokaźna liczba wojsk niemieckich i dobrze rozbudowane linie umocnień. Na mizerne sukcesy w porównaniu z zamierzonymi celami dowództwa aliantów wpłynęło wiele czynników. O ile można było spodziewać się trudnego pola działań spowodowanego ukształtowaniem terenu, nie spodziewano się tak bardzo niesprzyjających warunków atmosferycznych. Alianci nie spodziewali się również w takim stopniu celowego niszczenia infrastruktury i podtapiania opuszczanych terenów przez wojska niemieckie. Dodatkowo alianci nie przypuszczali, że wojska niemieckie będą bronić się z takim zacięciem. Sukcesem aliantów w tej części kampanii włoskiej było utworzenie tak naprawdę drugiego frontu w Europie i pewne usadowienie się w południowych Włoszech. Kolejnym osiągnięciem było zainstalowanie na kontynencie europejskim lotnictwa strategicznego mogącego razić dzięki swojemu zasięgowi cele w północnych Włoszech i południowych Niemczech. Sukcesem okazało się również załamanie „Osi Berlin-Rzym” i wypadnięcie Włoch z wojny. W późniejszym okresie zaowocowało to przyłączeniem się Włoch do koalicji antyhitlerowskiej. Niemożność osiągnięcia przez Sprzymierzonych pełnego sukcesu w pierwszym etapie działań we Włoszech (jak i również w późniejszym etapie) było zaangażowanie zbyt skąpych sił na włoskim teatrze działań wojennych. Odczuwalny był zarówno brak odpowiedniej liczby żołnierzy, jak i pojazdów pancernych. W początkowym okresie kampanii włoskiej alianci nie dysponowali żadnymi dywizjami pancernymi lub zmotoryzowanymi, które mogłyby w szybki sposób oskrzydlać przeciwnika i uniemożliwiać mu wycofywanie się na przygotowane stanowiska obronne. Dodatkowo wojska lądowe odczuwały brak odpowiedniej współpracy pomiędzy lotnictwem, artylerią polową i okrętową. Mimo tego, iż alianci bezwzględnie panowali w powietrzu, nie wykorzystywali tej przewagi w działaniach mogących w znaczny sposób wspierać atakujące oddziały piechoty. Trudno w jasny sposób określić czy alianci w tej części kampanii włoskiej odnieśli sukces czy porażkę. Jasne jednak pozostaje to, że udało im się przenieść działania wojenne do Europy i zająć część zajmowanego przez niemieckie oddziały terytorium. *** Na końcu tego artykułu warto wspomnieć o bardzo istotnych zmianach personalnych, które nastąpiły na najwyższym szczeblu w Dowództwie Sojuszniczym w Obszarze Morza Śródziemnego. Naczelny dowódca tego obszaru generał Dwight Eisenhower został oficjalnie przeniesiony przez Połączony Komitet Szefów Sztabów 8 stycznia 1944 roku na stanowisko Naczelnego Dowódcy Sojuszniczych Sił Ekspedycyjnych w Europie. Jego zadaniem miało być zaplanowanie i przeprowadzenie operacji „Overlord” w północnej Francji. Na jego miejsce wybrano generała Henry’ego Maitland’a Wilsona. Ponadto mniej więcej w tym samym czasie zmieniono również Głównego Dowódcę Sił Powietrznych w Basenie Śródziemnomorskim (generała Carla Spaatza zastąpił generał porucznik Ira Clarence Eaker) i Głównego Dowódcę Floty Śródziemnomorskiej (admirała Andrew’a Cunningham’a zastąpił admirał John Cunningham). Do Wielkiej Brytanii odesłano również dowódcę 8 Armii generała Bernarda Montgomerego, którego zastąpił generał Oliver Leese. Generał Eisenhower zabrał ze sobą również swojego szefa sztabu generała Waltera Smitha ((D. Eisenhower, op. cit., s. 199-207.)). Generał Eisenhower chciał zabrać ponadto dowódcę 15 Grupy Armii generała Aleksandra, lecz premier Churchill nie zgodził się na to posunięcie. Generał Alexander według premiera Churchilla był niezbędny do prowadzenia dalszych działań ofensywnych we Włoszech. Wszystkie wymienione tutaj zmiany personalne były związane z planowaną operacją „Overlord”. Sama operacja „Overlord” była uważana przez aliantów za priorytetową ((Z tego też powodu zdecydowana większość potencjału wojennego sprzymierzonych była kierowana do Wielkiej Brytanii, gdzie przygotowywano środki do przyszłej wielkiej inwazji w Europie Zachodniej.)) i to na nią został położony największy nacisk na kontynencie europejskim. Z tego też powodu front włoski został zepchnięty na drugi tor, co uniemożliwiło mu odegranie kluczowej roli w II wojnie światowej. Szymon Andrzejewski Bibliografia: Alexander Harold, The Alexander Memoirs 1940-1945, Londyn 1962. Alexander Harold, The Allied Armies in Italy from 3 rd September to 12th December 1944, [w:] London Gazette, 12 czerwca 1950. Badoglio Pietro, L’Italie dans la guerre mundiale, Paryż 1946. Churchill Winston, Druga wojna światowa, tom V, księga 1, przekł. Rudolf Krzysztof, Gdańsk 1996. Clark Mark, Calculated Risk,New York 1950. Czubiński Antoni, Druga wojna światowa 1939-1945, Część 1: Geneza konfliktu i działania wojenne do 1942 r., Poznań 1999. Druga wojna światowa w Europie 1939-1945 – aspekty militarne, pod red. Królikowski Hubert, Matusak Piotr, Siedlce 2007. Eisenhower Dwight, Krucjata w Europie, przekł. Sudrak Aleksander, Warszawa 1998. Ehrman John, Grand Strategy, August 1943-September 1944, Moskwa 1956. Fuller John, Druga wojna światowa 1939-1945, Warszawa 1958. Franz Maciej, Bohaterowie najdłuższych dni. Desanty morskie II wojny światowej, Warszawa 2011. Gilbert Martin, Druga wojna światowa, przekł. Kozłowski Jerzy, Poznań 2000. Heuer Gerd, Die Generalobersten des Heeres, Inhaber höchster deutscher Kommandostellen : 1933-1945, Rastatt 1988. Iwanowski Wincenty, Bitwa o Rzym 1944: planowanie strategiczne, sztuka operacyjna, taktyka, Warszawa 1969. Jankowski Stanisław, Terlecki Olgierd, Od Sycylii do Monte Cassino, Warszawa 1985. Kosiarz Edmunt, Działania flot w drugiej wojnie światowej, Warszawa 1989. Kesselring Albert, Żołnierz do końca, przekł. Luliński Daniel, Warszawa 1996. Kriegstagebuch des Oberkommandos der Wehrmacht,Frankfurt a/Mein 1963. Linklater Eric, The Campaign in Italy, Londyn 1951. Macksey Kenneth, Kesselring, przekł. Zenon Miernicki, Warszawa 2004. Matloff Maurice, Strategic Planning for Coalition Warfare 1943-1944, Waszyngton 1959. Matusak Piotr, Pawłowski Edward, Rawski Tadeusz, Druga wojna światowa 1939-1945, Tom I, Siedlce 2003. Parker Robert, Druga wojna światowa: krótka historia, przekł. Galos Rafał, Wrocław 1999. Ryder Rowland, Oliver Leese, Londyn 1987. Mapa: Szymon Andrzejewski
Winston Churchill dokonuje inspekcji brytyjskich żołnierzy, 1941 r. Dla wielu wymarzonym zakończeniem II wojny światowej byłoby wyzwolenie Polski przez aliantów zachodnich. Tego chciał też Winston Churchill, który przygotował projekt ataku sprzymierzonych na Bałkany i dalszej ofensywy na północ. Jednak czy było to w ogóle realne? Już w 1942 r. premier Wielkiej Brytanii postulował odparcie Niemców z basenu Morza Śródziemnego. Chciał uderzyć w „miękkie podbrzusze Europy” jak nazywał obszar Bałkanów. Operacja ta miała być skoordynowana z atakiem na Półwysep Apeniński. Otwierałoby to szeroki front południowy, który wypierałby Niemców w kierunku północnym, co w konsekwencji odcięłoby ich armię na obszarze ZSRR. Prócz kwestii strategicznych plan Churchilla miał również swoje uzasadnienie polityczne. Wyzwolenie bowiem obszarów Europy Środkowej i Wschodniej przez zachodnich aliantów, uniemożliwiałoby Sowietom zwasalizowanie tych ziem, a tym samym pozycja ZSRR po wojnie nie zostałaby tak wydatnie wzmocniona. Premier Wielkiej Brytanii przewidywał dwa warianty ataku na Bałkany. Pierwszy zakładał desant w okolicach Salonik, a następnie natarcie w kierunku Jugosławii i później na północ, na Czechosłowację. Druga opcja była oparta o atak poprowadzony od Morza Marmara przez Bułgarię, Rumunię do Zagłębia Borysławskiego. Ten wariant miał jednak zasadniczy mankament: zakładał współdziałanie z Turkami, którzy za bardzo nie chcieli angażować się w światową wojnę. Wielu generałów dostrzegało też inne problemy. Walki miałyby bowiem miejsce na obszarach górskich. Nie chodziło tylko o Bałkany, ale też Karpaty. Do tego trzeba by było sforsować Dunaj. Z drugiej strony przewidywano, że rządy węgierskie i rumuńskie mogą przejść w krytycznym momencie na stronę koalicji. Desant amerykańskiej 3. Dywizji Piechoty na Sycylii, 10 lipca 1943 r. Sztabowcy zarówno amerykańscy, jak i brytyjscy pozostali jednak nieugięci. W nocy z 9 na 10 lipca 1943 r. desantem na Sycylię rozpoczęto atak na Włochy. Wyspę opanowano po 38 dniach walk. Następnym celem był Półwysep Apeniński. Bałkany natomiast ciągle odrzucano jako potencjalny miejsce ofensywy. Przeciwko Churchillowi był również prezydent USA Franklin Delano Roosevelt. Przywódcy amerykańskiemu zależało na pozyskaniu Stalina do walki z Japończykami, zatem wolał nie zadrażniać z nim stosunków. Sam Stalin zresztą doskonale zdawał sobie sprawę jak niekorzystny dla jego interesów jest projekt otwarcia frontu na Bałkanach, dlatego robił wszystko by go storpedować. I to się mu udało. W rezultacie drugi front otwarto nie na Bałkanach, lecz w Normandii i to dopiero 6 czerwca 1944 r. Gdyby nawet wtedy zamiast północną Francję zaatakowano Grecję, to niewiele by to zmieniło w sytuacji Polski. Sowieci wkroczyli na terytorium II RP pół roku wcześniej, a w czerwcu zbliżali się już do Bugu. Żeby zatem plan Churchilla przyniósł jakiekolwiek pozytywne skutki dla Polski, to musiałby on być zrealizowany jeszcze w 1943 r., kiedy Armia Czerwona biła się z Wehrmachtem na terytorium ZSRR. Od razu nasuwa się tu wspomniane lato, gdy atakowano Włochy. Problem w tym, czy alianci rzeczywiście byliby w stanie zorganizować dwie tak wielkie operacje jednocześnie? Warto sobie przypomnieć, ile czasu zajęło przygotowanie desantu w Normandii. Nawet jeżeli nadludzkim wysiłkiem udałoby się zebrać konieczne siły, to w grę wchodziłby atak jedynie na Jugosławię, gdyż jak wiadomo Turcja do wojny jeszcze wtedy nie przystąpiła. Natomiast desant na tamtejsze skaliste wybrzeże, to nie to samo co na francuskie piaszczyste plaże. A im dalej w las, a właściwie w góry, tym więcej problemów. Lądowanie aliantów w Normandii, 6 czerwca 1944 r. Jedyne na co można byłoby liczyć to to, że Niemcy nie zdołają przerzucić na Bałkany znaczących jednostek, szybko pokonano by góry i wkroczono na Nizinę Panońską. Niemcy atakowani jednocześnie z kilku stron mieliby już wtedy olbrzymie problemy. Trudno się spodziewać, aby Węgrzy w takiej sytuacji zachowali lojalność wobec sojusznika, skoro nawet w rzeczywistości próbowali przejść na stronę aliantów. To się nie udało, ale w naszym scenariuszu Amerykanie i Brytyjczycy byliby już na terytorium Węgier. Jeżeli zatem Budapeszt w porę zmieniłby front, to ułatwiałoby to sprzymierzonym sforsowanie Dunaju i dotarcie do Karpat. Przy takiej opcji, na przełomie 1943 i 1944 r. alianci znaleźliby się u granic Polski. Podobnie jak Sowieci, którzy odciążeni na froncie konsekwentnie podążaliby na zachód. Wtedy w Polsce Armia Krajowa przystąpiłaby do akcji „Burza”. Następuje seria ataków na niemieckie posterunki, a idące od południa z Amerykanami i Brytyjczykami oddziały Maczka i Andersa współdziałając z AK wyzwalają kolejne miasta. Gorzej jest na wschodzie, gdzie członkowie polskiego podziemia są aresztowywani. Dochodzi do pierwszych styczności jednostek sowiecki i alianckich. Nie zawsze są to kontakty przyjazne. W skutek niejasności, co do obszaru odpowiedzialności mają miejsce wzajemne ostrzeliwania. Dopiero w lutym 1945 r. w Jałcie Wielka Trójka precyzuje ustalenia wcześniejszej konferencji w Teheranie. Jako linię rozgraniczenia przyjęta zostaje Linia Curzona – przyznająca Lwów i Zagłębie Borysławskie Polsce. Jako rekompensatę za anektowane do ZSRR ziemie Polska zostaje poszerzona o część Śląska i Pomorza. W ofensywie na Berlin uczestniczą wszystkie siły sprzymierzonych, łącznie z idącą od Prus Wschodnich Armią Czerwoną. Oczywiście, jest to kolejne pole do niesnasek i sporów w sztabie, co skwapliwie wykorzystują za każdym razem Niemcy. Defilada żołnierzy 1. Dywizji Pancernej na ulicach Bredy, 11 listopada 1944 r. Jednakże wojna bez ataku od zachodu i wzięcia III Rzeszy w kleszcze mogłaby się skończyć dużo później. Walki we Włoszech trwały przecież niemal do końca wojny. Zapewne zatem alianci musieliby przeprowadzić jeszcze dodatkowe ataki na południe Francji (co miało miejsce w rzeczywistości). Dopiero w takiej sytuacji ostateczne zwycięstwo nabrałoby realnych kształtów. Gdy już jednak doszło do zakończenia wojny, to przyszłość Polski byłaby o wiele lepsza od tej zafundowanej nam przez Sowietów. Do Warszawy wróciłby rząd na uchodźstwie. Moglibyśmy później korzystać z planu Marshalla i włączyć się w integrację europejską u jej zarania. ZSRR musiałby się zadowolić jedynie zdobyczami terytorialnymi. Żelazna kurtyna opadłaby zatem gdzieś za Lwowem. Nie byłoby mordowania Wyklętych, powojennych zsyłek, katowania na UB, tłumienia strajków etc. Dzisiaj natomiast bylibyśmy dużo bogatszym i silniejszym państwem. Niestety, zauważmy ile zmiennych musiałoby zostać spełnionych by ta piękna wizja okazała się prawdą: desant na Bałkany we właściwym czasie, brak znaczących sił niemieckich na tym obszarze, przejście Węgrów na stronę aliantów, zajęcie Polski przed Armią Czerwoną. A wystarczy by na którymś etapie pojawił się jakiś błąd i wszystko runęłoby jak domek z kart. Plan bałkański Churchilla dawał nam niewielką nadzieję na prawdziwe wyzwolenie, lecz nawet, gdyby doszło do jego realizacji, to nadal byłaby to tylko niewielka nadzieja.
Wszystkie kategorie Motoryzacja Telefony i akcesoria Komputery RTV i AGD Moda Dom i Ogród Dziecko Kolekcje i sztuka Sport i turystyka Allegro Kultura i rozrywka Książki i Komiksy Książki naukowe i popularnonaukowe Encyklopedie, słowniki, leksykonyMarketing i zarządzanieArchitektura, budownictwoBiologia, ekologiaBiznes, ekonomia, finanseChemia, biochemiaElektronika, robotykaFilologie, językoznawstwoFilozofia, historia filozofiiFizyka, astronomiaGeografia, geologia, turystykaEncyklopedie, słowniki, leksykony szukana oferta jest nieaktualna - może podobny przedmiot? zobacz więcej aktualnych ofert 57,00 zł CICHOCIEMNI NA BAŁKANACH WE WŁOSZECH I FRANCJI64,99 zł z dostawą +4 Monety za zakup w aplikacji 23,40 zł Francja Smak i piekno31,39 zł z dostawą 64,00 zł FRANCJA I WIELCY FRANCUZI ALEKSANDER HALL72,99 zł z dostawą 13,90 zł KUGLER FRANCISZEK JÓZEF I ELŻBIETA20,60 zł z dostawądostawa jutro 199,00 złRzeźnictwo i wędliniarstwo Franciszek Kładźdarmowa dostawa 1,99 zł O KAGURZE LUDWIKU I FRANCUSKIM SZYKU8,69 zł z dostawądostawa jutro 10,00 złPIRENEJE Trasy Turystyczne i wspinaczkowe Francja17,20 zł z dostawą 144,99 zł Wsiąść do Pociągu Francja i Dziki Zachód152,98 zł z dostawądostawa dzisiaj do 10 miast 5,29 zł ZEBERKI I MEWKI KRZYSZTOF MICHAŁ JABŁOŃSKI11,96 zł z dostawądostawa jutro do 10 miast 33,27 zł FRANCISZEK I WALEZJUSZ, FRANCIS HACKETT39,94 zł z dostawądostawa jutro do 10 miast 99,00 zł Grób św. Franciszka freski Giotto Cimabue i inni107,99 zł z dostawą 21,99 zł Przeworsk i okolice Franciszek Młynek Józef Benben28,98 zł z dostawą 18,00 zł Franciszek Liszt i Jan Matejko26,99 zł z dostawą licytacja6 dni3,50 złEliza Orzeszkowa Anastazja i pieśń niech zapłacze9 zł z dostawąnikt nie licytuje 12,00 zł Niewolnicy Apple'a. Wyzysk i opór w chińskich20,99 zł z dostawądostawa jutro 45,32 zł Caudrony nad Francją Bartłomiej Belcarz IPN53,31 zł z dostawądostawa jutro 22,48 zł Rin and Seri, Inseparable FOIL BAB hiszpański GRAT26,38 zł z dostawą 3,82 zł NOWENNA I LITANIA DO ŚW. FRANCISZKA Z ASYŻU12,81 zł z dostawą 40,00 zł FRANCJA NA SŁODKO wykwintne desery, wyśmienite46,99 zł z dostawą 9,30 zł FRANS EEMIL SILLANPAA NABOŻNA NĘDZA16 zł z dostawądostawa jutro ParametryStanNowyoferta nr 7173038525Opis Cichociemni na Bałkanach we Włoszech i Francji Krzysztof A. Tochman Rok wydania: 2016 Rodzaj okładki: Miękka Autor: Krzysztof A. Tochman Stan: Nowa ISBN: 9788393385744 Wymiar: 17cm x 24cm x Nr wydania: - Seria: - Ilość stron: - Waga: kg Indeks: 85560701455KS TIN: - Prezentowana po raz pierwszy publikacja zawiera sylwetki osiemnastu cichociemnych, którzy wykonali skoki bojowe na terenie Jugosławii, Albanii, Włoch, Gracji i Francji lub trafili tam drogą lądową albo morską. Łączył ich fakt przeszkolenia dywersyjnego, ukończenia kursu spadochronowego i odprawowego oraz przysięga na Rotę Armii Krajowej. Największy sklep z książkami w Polsce Antykwariat i Księgarnia Tezeusza jest liderem branży antykwarycznej i największym repertuarowo sklepem internetowym z książkami w Polsce. Jesteśmy największym sprzedawcą książek używanych na Allegro i drugim sprzedawcą książek w ogóle. W ofercie mamy 300 tys. Tytułów książek używanych i kolekcjonerskich, w tym 100 tys. nowych. Nasz sklep mieści się w Lubniu, 300 m od Zakopianki w stronę Mszany Dolnej. Znajdziesz u nas niemal każdy tytuł z ostatnich 70 lat. Nasze konto na Allegro: tezeusz_pl Top produkty na Allegro od 72,00 zł od 1 sprzedawcy od 54,18 zł od 3 sprzedawców od 23,00 zł od 6 sprzedawców od 9,99 zł od 8 sprzedawców od 28,00 zł od 7 sprzedawców od 37,00 zł od 231 sprzedawców od 37,60 zł od 21 sprzedawców od 72,00 zł od 1 sprzedawcy od 48,78 zł od 1 sprzedawcy od 35,99 zł od 174 sprzedawców od 32,90 zł od 101 sprzedawców od 15,99 zł od 9 sprzedawców od 13,01 zł od 62 sprzedawców od 79,99 zł od 1 sprzedawcy od 108,15 zł od 1 sprzedawcy od 72,00 zł od 1 sprzedawcy od 89,00 zł od 4 sprzedawców od 2 sprzedawców od 60,70 zł od 10 sprzedawców od 28,00 zł od 6 sprzedawców
walki na bałkanach i we włoszech