kto z kim na ślubny kobierzec
Kto z kim na ślubny kobierzec? Napisane przez Marek. Opublikowano w Lew (23 lipca - 22 sierpnia) Temperament, żywotność i zdrowie. Egocentryczność Lwa wymaga
Bo przecież nie chodzi o to, żeby sobie znaleźć miejsce w kieracie, nałożyć pętlę na szyję i do końca życia ciągnąć swój cieżar z mozołem i poświęceniem. Życie chyba powinno być radością, a człowiek powinien być zadowolony z tego kim jest i co robi.
Zapraszamy do śledzenia losów lokalnego uczestnika. Udział w programie kilka par doprowadził już na ślubny kobierzec. Kto wie, może uda się także tym razem? Pani Monika, jedna z uczestniczek trzeciej edycji programu "Rolnik szuka żony", zaprosiła do siebie Tomasza z gminy Lubawa. Oboje będą mieli okazję lepiej się poznać.
HUMOR - Kwiatki z zeszytów szkolnych (22) Napisane przez Marek. Opublikowano w Kwiatki z zeszytów szkolnych. Wallenrod dał znać Aldonie, że już nie żyje. Aleksander Wielki był dlatego sławny, bo założył wielkie reformy. Skrzetuski zobaczył, jak szli: nagi dziad z wyrostkiem na przedzie. Joanna chodziła w czarnej sukni po ojcu.
Bardzo lubię dolnośląski Bolesławiec, w którym 40 lat temu brałem ślub - zarówno cywilny, jak i kościelny. A przecież nie mogłem nie zwrócić uwagi mieszkańcom tego grodu, gdy przed paroma miesiącami przyjechałem do nich na wieczór autorski, że tablica z nazwą „BOLESŁAWIEC" na odrestaurowanym dworcu PKP jest teraz tak niefortunnie zainstalowana, że i przyjeżdżający
Site De Rencontre Serieuse Gratuit Pour Les Femmes. Gdy mija żałoba – układanie życia od nowa Jeśli chodzi o ponowne związki zawierane przez osoby starsze, np. po śmierci współmałżonka, to stosunek najbliższej rodziny do tej decyzji może mieć dwojaki charakter. A. Michalski uważa, że jeśli poszczególni członkowie rodziny nie delegują się nawzajem do przeżywania żałoby, to dzieci na ogół dobrze przyjmują nowy związek swoich rodziców. Patrzą z życzliwością na to, co się dzieje w późniejszym życiu rodzica. Nie każą mu pełnić żadnej roli zastępczej i nie każą mu cierpieć za siebie. Rozumując swoje cierpienie, rozumieją też cierpienie rodzica. Mało tego – powtórny związek rodzica jest dla nich dużą ulgą, bo nie muszą, przynajmniej przez jakiś czas, się nim opiekować. Nowy tata, nowa mama Druga postawa charakteryzuje się negatywnym stosunkiem do decyzji rodzica o wstąpieniu w nowy związek. U dzieci pojawiają się problemy natury emocjonalnej, które wywołują wściekłość, gdy rodzic poznaje kogoś nowego. Jest to dla nich swoistego rodzaju zdrada pamięci zmarłego, z którym byli mocno związani. Wobec matki, która wchodzi w nowy związek, może pojawić się myśl: „Jak mogłaś zdradzić tatę!”. Zdarza się też, że negacja nowego związku wynika z czystego wyrachowania dzieci bądź wnuków: „Oto jest nowy mężczyzna, który wprowadza się do babci, a przecież było ustalone, że to mieszkanie dostanie wnuczka”. Niestety, rzeczywiście zdarzają się sytuacje, które potwierdzają słuszność obaw dzieci przed wykorzystaniem ich rodziców przez nowego partnera na tle majątkowym. I. Putek opowiada: Znam rodzinę, gdzie było bardzo wiele rodowych pamiątek i wszystkie przejęła druga żona ojca, nie zostawiając nic dla dzieci z pierwszego małżeństwa swego zmarłego męża. Ich żal i rozgoryczenie było ogromne. Dzieci zostały bez pamiątek po ojcu. Stało się tak wbrew woli zmarłego. Zobacz też:Miłość oprószona siwizną – jak wygląda małżeństwo seniorów? Prawo do własnych decyzji A. Michalski spostrzega, że jest także rodzaj delegacji, która może mieć wiele znaczeń, np. żądamy od rodzica, by pełnił rolę tego wiecznie cierpiącego. Nie chcemy, by był szczęśliwy. Jest to pewnego rodzaju agresja w stosunku do rodzica, specyficzna forma wrogiego zachowania. W przypadku zawierania powtórnych związków przez osoby starsze, zanim rodzina wyrazi swoją opinię na ten temat i podejmie określone działania, powinna najpierw mieć na uwadze przede wszystkim dobro i szczęście seniorów. Poza tym trzeba pamiętać, że nie są oni dziećmi i przysługuje im prawo do decydowania o sobie. Podejście rodziny powinno zakładać „autonomię ludzi starszych, rozumianą jako zachowanie przez nich suwerenności w podejmowaniu decyzji o sposobach życia na określonym etapie starości”. Dla ich dobra? Istnieją pewne specyficzne trudności, które mogą się pojawić przy próbie ułożenia satysfakcjonującego życia intymno-emocjonalnego przez ludzi w późnej fazie dorosłości. Jedne wynikają z tego, że potrzeba szacunku, bezpieczeństwa i przynależności odczuwana jest przez ludzi starszych znacznie silniej niż w poprzednich okresach życia, tymczasem ich rodziny ograniczają im samodzielne podejmowanie decyzji, przejmują ich role bądź wyręczają w czynnościach, które mogliby wykonywać sami. Bardzo często to inni decydują, co jest dla osób starych dobre i właściwe. Oczywiście bywają sytuację, w których takie postępowanie jest słuszne, bo senior nie zawsze potrafi samodzielnie podjąć decyzję. Jednak w wielu przypadkach sformułowanie: „to dla ich dobra” jest po prostu nadużywane. Osoby starsze na ogół nie życzą sobie narzucania im czegoś bądź uzależniania. Jednocześnie nie chcą także być zaniedbywane lub ignorowane. Emocjonalne wsparcie udzielane starszym rodzicom jest ważniejsze dla ich psychicznego dobrostanu od wsparcia finansowego. Świadomość, że ma się wokół siebie bliskie osoby, które mogą wesprzeć, jest niezwykle istotna. Ważne jest przy tym, aby nie mylić wsparcia ze zbyt głębokim ingerowaniem w prywatność. Potrzeba niezależności w starości nie jest kategorią uniwersalną. Zobacz też: Jak leczyć depresję u seniora? Co kraj to, to obyczaj Wiele zależy od systemu wartości danego społeczeństwa oraz od tego, w jaki sposób osoby znajdujące się w sytuacjach zależności postrzegają same siebie. W kręgach kulturowych, w których spełnianie obowiązku opieki nad starymi rodzicami jest jednym z kryteriów oceny społecznej i samooceny wartości człowieka, senior chętnie przyjmuje pomoc, a opiekunowie czerpią z niej satysfakcję, uzyskując przy tym ze strony otoczenia pozytywną ocenę swojego postępowania. W innych warunkach – opieka nad starym człowiekiem traktowana jest jako ciężar i poświęcenie, a podopiecznym towarzyszy poczucie winy i zaniżona samoocena. Fragment pochodzi z książki "Życie intymno-emocjonalne osób starszych" Agata Kowgier (Impuls, 2010). Publikacja za zgodą wydawcy.
Wrażliwość, uczuciowość, nieraz i przeczulenie. Zmienność nastrojów. Kobiety czule, przylepki, często miewają mato zaufania do siebie. Łatwo ulegają cudzym wplywom. Oddane i ofiarne. Wrażliwość na sztuką i na piękno. W swych dążeniach Raki są uporczywe i ambitne. Bogata wyobraźnia. Najbardziej domatorski ze wszystkich znaków. Wybitny zmyśl rodzinny. Kobiety lubią matkować wszystkim członkom rodziny. Rozsądnie oszczędni. Mają duże poczucie ważności pieniądza. Na wyższym szczeblu urodzeni finansiści. Nieraz zagracone szafy i szuflady przedmiotami niepotrzebnymi (a nuż się przyda). W stosunku do rodziny duża ofiarność i skłon-ności do wyrzeczeń. Co grozi Rakom? Nadmierna dobroć i ofiarność w stosunku do rodziny bywa niedoceniana przez partnera(kę). Pobudliwość seksualna nie na pierwszym RAK I PANNA BARANPanna Baran nie jest odpowiednią partnerką dla pana Raka. Nawet jej przebojowej dynamice nie da się poderwać spokojnego i flegmatycznego Raka, aby rzucić się wraz z nim w wir ruchliwego życia, gdzie panna Baran czuje się dopiero w swoim żywiole. Zresztą, pan Rak to domator, a panna Baran nie uwielbia domowego bezruchu. U niej stale musi się coś dziać. Pracowitość i ofiarność Raka dla rodziny jest niezrównana, lecz pannie Baran te zalety niezbyt imponują. W większości wypadków ponosi ją nadmiar energii fizycznej. Upór, agresywność i bojowość panny Baran, choć czasem pozornie łagodzone ogólnym układem horoskopu, są dla Raka niezrozumiałe. Także pod względem seksualnym para ta sobie nie odpowiada. Prymitywna i słaba erotyka Raka nie potrafi sprostać ognistej i pełnej temperamentu pannie Baran. Dysharmonie te dają o sobie znać dopiero po kilku latach. Dlatego też profesor Jung przyznaje temu związkowi tylko 1 punkt... bo mniej nie można. PAN RAK I PANNA BYKZ panną Byk nasz Raczek już łatwiej dojdzie do celu. Jej uporu Rak nie przełamie, lecz jego łagodny i ustępliwy charakter łatwiej zniesie upór partnerki niż jej agresję. Pan Rak i panna Byk w większości sytuacji życiowych zrozumieją się całkiem dobrze. Oboje mają niektóre cechy wspólne: są przywiązani do rodziny, lubią dzieci, a ich związek seksualny prawie zawsze kształtuje się harmonijnie. Oboje są typami wiernymi partnerowi(ce). Nie ma w nich żądzy przygód, pragnienia urozmaicenia. Dysharmonie między panem Rakiem a panną Byk występują rzadko. Wcześnie uchwytne i dostrzegalne są tylko przy opracowaniu indywidualnym. Znawca problemów psychologicznych, profesor Jung, przyznaje powyższemu związkowi najwyższą liczbę punktów, czyli aż 5. PAN RAK I PANNA BLIŹNIAKOba znaki mają ze sobą niewiele wspólnego. Uczuciowy i domatorski Rak ma mało zrozumienia dla motylkowatego, często trzpiotowatego usposobienia panny ze znaku Bliźniąt, którą nieraz nudzi jednostajne życie domowe. Jeśli się poza tym weźmie pod uwagę, że większość osobników obu typów zodiakalnych nie stawia życia seksualnego na pierwszym planie, nie pozostaje zbyt wiele cech charakteru, które mogłyby ich związać ze sobą na dłużej, niż na jakiś czas. Także profesor Carl Jung dość sceptycznie zapatruje się na związek Raka i Bliźniaczki, przyznając tej parze tylko 2 punkty. Kulturalny sposób bycia, jaki cechuje oboje, to za mało dla stworzenia stałego i trwałego związku małżeńskiego. PAN I PANNA RAKOboje partnerzy ze znaku Raka mogą tworzyć zgodne i harmonijne stadło. Oboje jednakowo uczuciowi i psychicznie do siebie dostrojeni. Na swój sposób są też oboje ambitni, pragną do czegoś dojść. Mężczyzna z tego znaku jest mniej aktywny niż kobieta. Podkreślona macierzyńskość, z jaką pani Rak odnosi się do męża i dzieci, wspaniale panu Rakowi odpowiada. Aczkolwiek u obojga gorący temperament wygasa dość wcześnie, wstępuje jednak w to miejsce wzmożona wzajemna uczuciowość i przywiązanie do rodziny, dla której oba Raki gotowe są poświęcić inne wartości życiowe. Profesor Jung przyznaje tej parze 4 punkty. PAN RAK I PANNA LEWMiędzy panią ze znaku Lwa, a panem Rakiem widuje się często dużo cech wzajemnie uzupełniających się, co stwarza między nimi harmonię psychiczną. Niewzruszona wiara w siebie pani Lew jest dla Raka, trapionego czasem kompleksami poczucia niższej wartości, pewnego rodzaju moralną podporą i ostoją życiową. Jego pracowitość i gospodarność ułatwi znów zaspokajanie wymagań życiowych, u pani Lew często dosyć wysokich. Ognisty temperament małżonki, jej żywotność, radość życia i dynamika, będą dla pana Raka może nieco nużące. Głównym spoiwem tego małżeństwa będą dzieci, które oboje lubią i będą kochali. Pani Lew lubi rządzić domem. Ba, ona do tego jest nie tylko powołana, a wręcz stworzona. Ta cecha będzie nawet po myśli pana Raka, który niechętnie wtrąca się do rządów domowych żony. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest chyba pewne wygodnictwo Raka. Profesor Carl Gustaw Jung jest zdania, że charaktery obojga partnerów równoważą się i przyznaje temu związkowi 3 punkty. Dlaczego tylko tyle? Prawdopodobnie jest zdania, że jak dla Raka, to pani Lew ma nadmiar temperamentu. Oczywiście, po iluś tam latach taka sytuacja może doprowadzić do dysharmonii seksualnych. PAN RAK I PANNA PANNADroga pana Raka do serca dziewczyny ze znaku Panny jest dość wyboista. Jej zewnętrzny chłód, rezerwa i brak kokieterii mogą pana Raka łatwo speszyć i zniechęcić. Należy więc podkreślić, że dziewczyna z Panny ma liczne, szczególnie dla Raka atrakcyjne zalety, chociaż nie są one ani efektowne, ani błyskotliwe. Nie rzucają się w oczy, ale przy bliższym poznaniu się, pan Rak potrafi wspaniale ocenić cechy Panny. Panna jest pod każdym względem dzielna, można na nią liczyć, można na niej polegać. Ani jedno, ani drugie nie ma w sobie nic z charakteru lekkoducha. Oboje do życia podchodzą poważnie, zawsze biorą pod uwag^ względy partnera. Przy bliższym poznaniu zaś okaże się, że i temperamentem oboje sobie nieźle odpowiadają. Jeżeli chodzi o problemy rodzinno-domowe, to ich zainteresowania zbiegają się i na tej płaszczyźnie będzie się głównie opierało ich wzajemne zrozumienie. Oboje delikatni i ustępliwi, wierni sobie domatorzy, pozbawieni wygórowanych pretensji do życia. Zgoda, harmonia i spokój będą dewizą ich wspólnego życia. Profesor Jung jest zdania, że parze tej należy się najwyższa punktacja, czyli piątka. Chyba w zasadzie ma rację. PAN RAK I PANNA WAGATrwałe kontakty obojga nie zapowiadają się harmonijnie. Także temperamenty partnerów nie zgadzają się ze sobą. Niezdecydowana panna Waga nie potrafi być dla Raka ostoją i podporą w życiu. Rak spokojny i zrównoważony, domator poświęcający się całkowicie rodzinie, nie potrafi zrozumieć, że Wadze jest potrzebne otoczenie, którego ośrodkiem zainteresowania byłaby właśnie jej osoba. Towarzyskość, gadatliwość bez głębszej myśli, pogoń za urozmaiceniem, zmianą, pewny brak stałości, oto cechy, których Rak nie potrafi zrozumieć. Nie potrafi się w nie wczuć i nigdy tego nie będzie pragnął, bo nie odpowiadają
Zwolenników tezy, że miłość potrzebuje obrączki, jest mniej więcej tylu, ilu przeciwników. Ci pierwsi wskazują, że małżeństwo daje partnerom poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa. Przeciwnicy podkreślają, że ślubny kobierzec może stać się początkiem rutyny i nudy. Jeszcze dwie dekady temu panowie żenili się, mając średnio dwadzieścia parę lat. Dziś odkładają ten moment do późnej trzydziestki, wymigując się karierą, chęcią wyszumienia i dziesiątkami innych powodów. A może mężczyźni nie chcą się żenić, bo później dojrzewają? Boją się odpowiedzialności? Rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowana. Od razu trzeba jednak zaznaczyć, że problem nie dotyczy wszystkich. Niektórym na rękę jest szybkie ustatkowanie się, ale większość boi się, że małżeństwo odbierze im pojmowaną na tysiące sposobów wolność. Samotność długodystansowca Mężczyźni uważają, że ślub absolutnie im się nie kalkuluje. Jak diabeł święconej wody boją się zmiany i świadomości, że jedna kobieta pojawiła się na stałe. Nie czują się komfortowo, wiedząc, że skończą się już darmowe obiadki u mamy, codzienne wypady z kumplami odejdą do lamusa, a sny o nieskończonych miłosnych podbojach pozostaną tylko snami. Przeraża ich odpowiedzialność i ten zwrot "na zawsze", który kojarzy im się z bezpowrotnym pożegnaniem ulubionych przyzwyczajeń. Chcieliby najpierw do czegoś dojść, posadzić drzewo i wybudować dom. A przecież zdają sobie sprawę, że od ślubu niedaleka droga do ojcostwa. Dlatego woleliby żyć na kocią łapę. Dodajmy jeszcze nieśmiertelny męski argument z pogranicza genetyki: mężczyźni nie są stworzeni do monogamii. Kobieta atakowana takimi argumentami często decyduje się nie naciskać ukochanego, dając mu więcej czasu, po czym ten niespodziewanie oświadcza, że ma inną, z którą za sześć miesięcy się ożeni. To scenariusz najczarniejszy, ale wcale nie nieprawdopodobny. Bo mężczyźni o wiele dłużej dojrzewają do ślubu, ale z każdym kolejnym związkiem jest im do niego bliżej. I nawet zatwardziali kawalerowie prędzej czy później przed ołtarzem stają. Twierdza do zdobycia Prawie każdy mężczyzna ma swój świat, do którego dostępu broni jak do twierdzy. Świat, jak go nazywa, nieskrępowanej wolności i robienia zawsze tego, na co akurat ma ochotę. Dopiero po przyciśnięciu do muru okaże się, że sam miewa problem z dokładniejszym określeniem ram tej wolności, a za całą jego antymałżeńską retoryką stoi najzwyklejszy strach przed podjęciem jednej z najważniejszych w życiu decyzji. Przyczyn można też doszukiwać się w jego dzieciństwie. Trudno mu się dziwić, że nie pała chęcią do ślubu, skoro na przykład przez kilkanaście lat obserwował, jak jego rodzice powoli się od siebie oddalali. Pół biedy, jeśli ojciec wracał z pracy zmęczony, jadł obiad, zasiadał w fotelu z gazetą i po dziesięciu minutach zasypiał. Gorzej, gdy wszczynał awantury o byle co, a do tego popadł w alkoholizm. Czy to był dobry wzorzec? Mogło być też odwrotnie - w domu zabrakło męskiego autorytetu, bo tata był pantoflarzem, a o wszystkim w domu decydowała mama. Powolny, ale konsekwentny proces równouprawnienia płci przewrócił do góry nogami wiele tradycyjnych podziałów. Skutki odczuwamy wszyscy. Koło ratunkowe, czyli spiesz się powoli Nieocenioną rolą kobiety może być tu uświadomienie partnerowi, że nie taki diabeł straszny, a obawy związane z małżeństwem wcale nie wynikają z obecnego związku i nie będą miały na niego wpływu. A przynajmniej nie muszą mieć, jeśli obie strony naprawdę sobie zaufają i będą wzajemnie słuchać tego, co mają do powiedzenia. Warto dać mężczyźnie czas, bo rzeczywiście zaakceptowanie wielu rzeczy zajmuje mu go więcej niż kobietom. Trzeba też jednak pamiętać, że nie za wszelką cenę. Bo jaki jest sens w czekaniu na coś, co może nigdy nie nastąpić? Czy to ten jedyny? On musi wiedzieć, jak ważny jest dla ciebie, ale i nie może nie okazywać tego samego tobie. Trzeba dobrze poznać partnera, jego charakter, zalety i wady. Nie ma co się spieszyć, bo zbytni pośpiech mało komu pomógł, a był przyczyną wielu życiowych rozczarowań i porażek. Czy po ślubie partner będzie stawiał ciebie na pierwszym miejscu? Każdy mężczyzna ma swój świat, swoje pasje i przyzwyczajenia. Czasem może to być hobby (sport, muzyka czy to niesławne wędkowanie), innym razem potrzeba milczenia albo wyjścia z kolegami do pubu. Po ślubie to ty staniesz się najważniejsza w jego życiu (a właściwie już jesteś). Inne punkty jego świata powinny naturalną koleją rzeczy zostać zredukowane. Jednak jeśli on prawie każdy wieczór chce spędzać ze znajomymi przy piwie, warto z nim o tym poważniej porozmawiać, dając do zrozumienia, że nie tego od niego oczekujesz. Jeśli to nie odniesie skutku, lepiej się zastanów, czy aby na pewno ulokowałaś swoje uczucia we właściwym człowieku. Czy on widzi wspólną przyszłość właśnie z tobą? Jeśli rozmowy między partnerami nie są otwarte i szczere, trudno wróżyć, by następne lata spędzili szczęśliwie i razem. Mężczyźni bardzo cenią sobie otwartość - dla nich jest ona oznaką szacunku. Dobrze, jeśli we wspólnych rozmowach stopniowo przestają dominować słowa: "ty" i "ja", a zaczyna "my". Jeśli on rozmawia z tobą o wspólnych wakacjach czy pomysłach na urządzenie mieszkania, to dobry znak, że nie wyobraża sobie przyszłości bez ciebie. Nic tak nie zbliża, jak wspólne marzenia. Gdy ich nie ma, nie ma też co liczyć na szczęście. Niedawne badania amerykańskich psychologów postawiły odważną tezę, że to kobiety powinny bardziej wystrzegać się pierścionka zaręczynowego. Zamążpójście kosztuje je znacznie więcej stresu. I może dlatego one także coraz częściej uciekają od zobowiązań matrymonialnych. Kiedyś, bombardowane ślubną i prorodzinną propagandą, od najmłodszych lat wychowywane do bycia żonami, dziś wcale nie są już przeświadczone, że ich jedyną misją jest założenie rodziny i urodzenie dzieci. Cokolwiek by jednak mówić, marzeniem większości jest piękny ślub i życie nie tylko przy boku męża, ale razem z nim. W końcu radość nie jest wiele warta, jeśli nie ma jej z kim dzielić. Najważniejsze, byś pamiętała, że wspólne życie ma być przede wszystkim przyjemnością; nigdy męczącym obowiązkiem! Jeśli tej przyjemności w związku brakuje, może warto go zakończyć i poczekać na inny. Paweł Piotrowicz Jak pomóc mu przezwyciężyć strach przed ślubem Trzeba dać mu czas Nie można się z niczym spieszyć, ponaglać go i popędzać. Jeśli już po trzech miesiącach bycia z nim głośno zastanawiasz się, jakie będą wasze wnuki, osiągniesz efekt dokładnie przeciwny do pożądanego. Okazać mu zaufanie Na pewno nie zareaguje entuzjastycznie na zadane kilkakrotnie w ciągu dnia pytanie, czy cię zdradza albo czy w ogóle jeszcze kocha. Niech za tobą trochę potęskni. Źle się dzieje, gdy para dosłownie wszystko robi razem. Jeśli twoje życie nie obraca się wyłącznie wokół niego, wasz związek nabiera dodatkowego smaku. Zrozumieć, że mężczyźni kochają wyzwania Choć nie są robotami, których nie można zmęczyć, są genetycznie aktywni. Jeśli zabraknie im wyzwań i celów, mogą szybko obrosnąć sadłem i stracić ochotę na cokolwiek. *** Z tego najtrudniej im zrezygnować prawa do wychodzenia i przychodzenia, kiedy chcą prawa do zachowania milczenia, nawet gdy jest pięć razy pytany o to samo braku potrzeby tłumaczenia się prawa do posiadania tylu kobiet, ile to tylko możliwe prawa do bałaganiarstwa, zostawiania brudnych naczyń w zlewie i nieopuszczania deski klozetowej prawa do suto zakrapianych męskich wieczorków prawa do jedzenia na mieście i wieczornego piwka.
Pewna wytworność wobec partnera(ki). Znak nastrojowy, łatwo zapalny, lecz nie zawsze stały. Zwraca uwagę na dobre wychowanie, taktowne postępowanie. Towarzyskość. Często życiowa mądrość (a może tylko spryt?). Większość Wag to typy zgodne, pogodne, pełne wdzięku, mające wyczucie dyplomatyczne. Powodzenie u partnerów, względnie partnerek zdobywają bez trudu, ale rozstają się z ukochanym(ą) łatwiej, niż inne znaki. Pani Waga jest uosobieniem dyskrecji. Chyba nigdy nie czyta cudzych listów, nigdy nie wynosi z domu plotek o przyjaciółkach. Wyjątki bardzo rzadkie. Co grozi Wadze? Związki wskutek miłości iluzorycznej, l spowodowane zafascynowaniem jakąś nieistotną cechą partnera(ki).PAN WAGA I PANNA BARANOba znaki mają w sobie dużo radości życia. Pani Baran to indywidualistka, pan Waga czarujący, zgodny, postępuje dyplomatycznie. Oboje bywają w młodych latach nieco lekkomyślni. Napięcia erotyczne powstają u nich stosunkowo łatwo, ale związki matrymonialne finalizowane wcześnie bywają nietrwałe. Oboje lubią zajmować pozycje dominujące, z tym, że Waga dąży do celu przy pomocy, posunięć dyplomatycznych, a panna Baran w sposób porywczy, gwałtowny i przebojowy. Nie wszystkie małżeństwa pana Wagi z panią Baran są trwałe, choć profesor Jung przyznaje im aż 5 punktów. PAN WAGA I PANNA BYKPanna ze znaku Byka to osoba dość uparta. W tym zestawieniu łatwo o różnice zdań i o wzajemne nastawienie opozycyjne. Można spodziewać się częstych nieporozumień. Na nadmierną towarzyskość pana Wagi pani Byk patrzy okiem podejrzliwym. Odmienne upodobania obojga i odrębne usposobienia nie rokują nadziei na trwałość związku między obojgiem. Waga bywa nieraz rozrzutna, trochę lekkomyślna, pani Byk natomiast jest oszczędna i często nawet skąpa. "Oszczędnością i pracą ludzie się bogacą" -- oto dewiza życiowa pani Byk. Waga wolałaby przejąć po kimś spadek, aby bez większego wysiłku opływać w dobrobycie. Mimo pewnych stycznych dysharmonie przeważają. Profesor Jung ocenia ten związek na 2 punkty. PAN WAGA I PANNA BLIŹNIAKPan Waga i Bliźniaczka to para zgodna pod wieloma względami. Spory między sobą załatwiają w sposób grzeczny i u-przejmy. Oboje mają podobne upodobania, w dziedzinie seksualnej istnieje między nimi harmonia, aczkolwiek Bliźniaczka ceni sobie bardziej kontakty intelektualne i wzajemne zrozumienie. Chętnie przebywają wśród miłego, wesołego i beztroskiego towarzystwa, ponieważ oboje nie lubią monotonii i szarzyzny życia codziennego. Lubią natomiast przyjmować gości i cenią sobie inne przyjemności, jak: podróże, teatr, kino oraz inne urozmaicenia. W większości wypadków można wróżyć związkowi pana Wagi z Bliźniaczką życie harmonijne i zgodne, bez większych starć i niesnasek. Od profesora Junga 5 punktów dla tej pary. PAN WAGA I PANNA RAKCzuła, uczuciowa i obdarzona dużym instynktem pani Rak niewiele ma wspólnego z panem Wagą. Ona domatorka i trochę kura domowa, dbająca przede wszystkim o rodzinę, nie potrafi się wczuć w wesołe, towarzyskie usposobienie Wagi, żyjącej raczej na zewnątrz, często trochę lekkoducha, lubiącego urozmaicenie oraz otoczenie wesołe i beztroskie. Oboje są co prawda delikatni, uprzejmi, grzeczni, jednak duchowo sobie obcy. Z doświadczenia można stwierdzić, iż te dwa znaki harmonizują ze sobą raczej słabo. Tylko 1 punkt dla nich od profesora Junga. PAN WAGA I PANNA LEWPan Waga i panna Lew to jeden z najlepszych związków, rokujących niezwykle trwałe i szczęśliwe małżeństwo. Oboje mają liczne cechy wspólne: lubią reprezentację, błyskotliwe życie towarzyskie, wysoką stopę życiową. U obojga też widoczne jest zamiłowanie do luksusu, chęć imponowania bliźnim. U Lwa pewna teatralność w zachowaniu się. Oba znaki łączy pewne poczucie wspólnoty, tak że ich współżycie ma wszelkie szansę na trwałość. Również w aspekcie seksualnym istnieje między tymi znakami harmonia i wzajemne zrozumienie. Oba typy cenią sobie w partnerze delikatność i czułość. Profesor Jung przyznaje tym znakom aż 5 punktów. PAN WAGA I PANNA PANNAHarmonia między panem Wagą a dziewczyną ze znaku Panny jest słaba. Niewiele między nimi atrakcyjności seksualnej, będącej niezmiernie ważnym czynnikiem w małżeństwie. Dla gorącej i namiętnej Wagi jest Panna może nieco za chłodna. Panna znów ma mało zrozumienia dla trochę beztroskiego towarzysza z Wagi. Liczne problemy, na które Waga wzrusza ramionami, rozsądna Panna traktuje z nadmierną powagą. Z takiego ułożenia wzajemnych stosunków wynikają jednak konflikty, które same w sobie mało ważne, psują wzajemną harmonię obojga partnerów. Profesor Jung przyznaje temu związkowi tylko 2 punkty. PAN I PANNA WAGAKiedy się dobierze dwoje partnerów z Wagi, łatwo będzie o zsumowanie ich charakterów z pewnym pominięciem zalet. Oczywiście, przemiła, sympatyczna i wesoła z nich para, lecz z czasem może się uwidocznić tendencja do lekceważenia niektórych problemów, beztroski i braku stałości. Zgodność zwyczajów i upodobań da w konsekwencji skłonność do wzajemnego pobłażania sobie. Atrakcyjność występująca od pierwszego wejrzenia, niebawem może wywołać przesyt i zobojętnienie. Związek ten z reguły jest nietrwały. Profesor Jung co prawda przyznaje tej parze aż 4 punkty, lecz chyba nie ma racji. Na dłuższą metę oczywiście. PAN WAGA I PANNA SKORPIONWaga i Skorpion mają ze sobą niewiele wspólnego. W tej kombinacji pani Skorpion będzie uważała swego partnera za niepoważnego lekkoducha. Możliwe, że partner nieraz i da powód do zazdrosnych wystąpień żony, jednak sam będzie się czuł urażony, gdy spostrzeże u niej choćby ślad podejrzliwości. Skorpion ma zwyczaj traktowania miłości i kontaktów osobistych bardzo poważnie. U pana Wagi cecha ta jest podkreślona znacznie słabiej. Nie potrafi on też docenić zalet pani Skorpion, które ona bezsprzecznie ma. Umie bowiem wspaniale zarządzać domem, jest inteligentna, gospodarna, lecz... bez odpowiedniego partnera czuje się w życiu jakby zagubiona. Profesor Jung daje temu związkowi tylko 1 punkt. PAN WAGA I PANNA STRZELECObustronna atrakcyjność silnie podkreślona. Łatwo o wybuch namiętności, stwarzających dobrą podstawę dla szczęśliwego związku. Dużo będzie jednak zależało od partnera, w jakim stopniu będzie trwały ten związek. Na względzie należy mieć indywidualność partnera(ki) i nie wysuwać się na pierwszy plan. Poza tym dużo cech uzupełniających się. Drobne sprzeczki, spotykane w każdym małżeństwie, tej parze nie będzie trudno załagodzić. Związkowi temu profesor Jung przyznaje aż 5 punktów. PAN WAGA I PANNA KOZIOROŻECCałkowita odmienność charakterów i upodobań. Nie ma nadziei na harmonijne współżycie obojga na dłuższą metę. Nawet choćby pani Koziorożec z początku była zafascynowana czarującą i towarzyską Wagą, niebawem wyłonią się nieporozumienia, wynikające z braku wzajemnego zrozumienia się. Pani Koziorożec będzie patrzyła niechętnym okiem na lekki i beztroski sposób życia pana Wagi, jak lekko traktuje on liczne problemy, które jej wydają się niesłychanie ważne. Obustronna zmienność nastrojów, odmienne nastawienie do życia i ludzi, to dalsze przyczyny stojące na drodze do szczęśliwego małżeństwa obojga. Profesor Jung daje temu związkowi tylko 1 punkt. PAN WAGA I PANNA WODNIKMogą utworzyć zgodne i kochające się wzajemnie małżeństwo. Ich temperamenty są mniej więcej wyrównane. Jednak Wodniczka, wybierając sobie partnera, pragnie z uznaniem wyrażać się o jego inteligencji i dowcipie. Z czasem staje się w tym względzie coraz bardziej krytyczna i wybredna. Jeżeli partner nie będzie jej dorównywał, będzie go miała za nic. Cała nadzieja w tym, że pan Waga potrafi być delikatny, czuły i uprzejmy. Ma dużo zalet towarzyskich, a to też się u Wodniczki liczy. Profesor Jung przyznaje tej parze aż 5 punktów. Chyba się myli. PAN WAGA I PANNA RYBARybka kładzie główny nacisk na harmonijne kontakty psychiczne z partnerem, czego powierzchowna i nieco egocentryczna Waga nie zawsze może zrozumieć. Zainteresowania seksualne Rybki z czasem słabną, czego o Wadze powiedzieć nie można. Mogą z tego powodu wyniknąć nieporozumienia. Profesor Jung przyznaje tej parze może i dlatego tylko 2 punkty.
Neptun, Saturn, Uran, Ziemia, Merkury, Wenus, Jowisz, Pluton Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun Ziemia, Mars, Merkury, Wenus, Saturn, Uran, Neptun, Pluton Saturn, Jowisz, Uran, Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Neptun
kto z kim na ślubny kobierzec